Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/plugins/fresh-custom-code/bootstrap/pluginClass.php on line 116

Magiczna przygoda Krakowskiego Stańczyka, czyli magiczne rozmyślania

Jak zapewne zauważyliście (lub też nie) moje poniedziałkowe wpisy dotyczą radosnego, ale też krytycznego spojrzenia na świat magii, opisów nadnaturalnych istot i rytuałów oraz samych magów. Uważam, że jest dla mnie to o tyle łatwiejsze, że sam jestem magiem i mogę spoglądać na to okiem zarówno pana Pottera, jak i też zwykłego mugola. Bynajmniej nie mam zamiaru wyśmiewać magii samej w sobie, a raczej dawać paradoksalne mym zdaniem przykłady, na które być może sami magowie nie zwracają uwagi. Nie chce jednak wychodzić na hipokrytę, co to wyśmiewa innych, a sam ma się za pępek świata i najlepszego, co to kule ognia rzuca doskonale ( może samym pępkiem nie jestem, ale tymi kłaczkami w środku już tak).

Jako przykład podam historię, która wydarzyła mi się jakiś czas temu. Otóż posiadam kilka istot zaklętych w przedmioty. Żadne tam dżiny w butelce, gdybym miał takowego nie pisałbym tutaj, tylko wygrzewał się na Bahamach. Otóż piłem sobie napoje wyskokowe w jednym z lasków znajdujących się w Krakowie. W pewnym momencie pojawił się patrol policyjny, ot dwóch panów w mundurach. Rzecz jasna zaczęło się rutynowe przeszukanie, domyślam się, że najpewniej szukali narkotyków. Zamiast tego znaleźli u mnie pojemniczek, w którym jest zamknięty żywiołak. Wiecie, takie ogniste ludziki, wodne węże czy ożywione tornada. Policjant zapytał się co jest w środku, a ja zgodnie z prawdą powiedziałem, że istota. Nie wyśmiał (choć jego kompan chyba chciał), nic nie mówił o gadaniu głupot czy coś podobnego. Zamiast tego tylko się zapytał, czy jak to otworzy to istota się nie zdenerwuje. Zapewniłem że nie. Po przekonaniu się, że w istocie tam nie ma narkotyków (istota również się nie pokazała) panowie podziękowali i odeszli. Jeśli uda się wam to kiedyś przeczytać (mowa o policjantach) to wiedźcie, że życzę wam wszystkiego najlepszego.

 

 

Bardzo spodobało mi się zachowanie tego policjanta, który mnie sprawdzał. Mógł mnie wyśmiać czy oskarżyć o robienie z niego idioty. A nawet jeśli tak myślał to tego po sobie nie pokazał. Być może przez chwilę się zastanowił „a co jeśli”, świat jest pełen paradoksów i sytuacji, które nie powinny mieć miejsca. Horrory horrorami, ale na pewno każdy przeżył lub przynajmniej zna kogoś, kto miał jakieś dziwne, irracjonalne zdarzenie. A może policjant sam po godzinach zabawiał się w rzucanie ognistych kul czy wróżenie z kart do gry i spotkał „kolegę w tym fachu”.

Piszę to bo chce żebyście wiedzieli, że skoro w poniedziałkowych wpisach wyśmiewam różne rytuały magiczne czy inne rzeczy z tym związane nie oznacza jednak, że nie wierzę w skuteczność magii. Tak samo to, że w środy podaję w ironiczny sposób różne paranormalne sytuację nie znaczy, że nie wierzę w istnienie życia w kosmosie czy innych zjawisk, których obecna nauka być może nie jest w stanie wytłumaczyć. Nie chce również bezpośrednio wyśmiewać, obrażać czy upokarzać konkretnych osób, jeno sytuacje i różne absurdy. Przykładowo takie jak to, że rytuały, w których brały udział anioły, były zdecydowanie droższe. No ale boska interwencja kosztuje.

Sam komunikuje się z demonami i aniołami. Traktuje to jako pewnik, choć inni mogą uznawać, że po prostu w to wierzę. Tak jak każdy zresztą. Jeden sądzi, że kawałek chleba podczas ceremonii zamienia się w ciało boga; inny, że za wszystkim stoją masoni, Żydzi i reptilianie, ktoś jeszcze uznaje zaś, że ludzie mają decydujący wpływ na klimat. Wszyscy mogą mieć rację, ale też mogą się mylić. Dla innych rytuały, w których biorę udział, mogą być zwykłą stratą czasu, ale dla mnie nie są. Ten wpis zapewne będzie się różnił od innych, bardziej przepełnionych humorem, ale błazen też musi czasem zdjąć swą czapkę i być przynajmniej na chwilę poważnym. Poważną sprawę mogę poruszyć w zupełnie niepoważny sposób, nie musi to jednak oznaczać tego, że nie uważam jej za ważną. Ale nie przejmujcie się, jutro znów zakładam czapkę i zobaczę, cóż to ciekawego dzieje się w świecie nauki.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl