5 naprawdę niecodziennych zastosowań jajka w kulturze

Już niedługo nastanie prawdziwie optymistyczne święto: Wielkanoc. Zajączki i kurczaczki rozpoczynają swój wiosenny taniec, jednak nie one są najważniejszymi symbolami tych świąt. Prawdziwą gwiazdą są…jajka! Archetyp odrodzenia i nowego życia. Dla ludzkości niezbędny składnik egzystencji , prawie od samego początku.

 

Można pisać istne elaboraty na temat znaczenia jajka w kulturze, ale po co to robić, skoro można pokazać najbardziej pokręcone i niecodzienne zastosowania jajek jakie wymyślił ludzki umysł! Po lekturze tego artykułu inaczej spojrzycie na jajka w lodówce. 😉 Zapraszam na listę 5 najbardziej dziwnych zastosowań jajek w ludzkiej kulturze!

 

Numer 5: Stuletnie jajka


Obrządki gastryczne niektórych orientalnych kultur bywają dosyć dziwne dla przeciętnego Europejczyka. Zazwyczaj rozbija się to o kontrowersyjne smaki. Jednak to nic takiego w porównaniu do jaj, które przechowuje się kilka miesięcy, a nawet lat. Serio. Mowa o tradycyjnym chińskim przysmaku, którego smak jest podobno trudny do opowiedzenia (mam nadzieję, że w tym pozytywnym sensie).

Proces tworzenia takiego jajka zdaje się dosyć prosty. Wpierw mistrz kuchni wybiera najlepsze jajka (bez uszkodzeń). Następnie wkłada je do metalowego naczynia wypełnionego roztworem niegaszonego wapnia, gliny i paru innych składników (np. zielonej herbaty – tutaj zostaje to w gestii kucharza). Taki pojemnik zamyka się szczelnie na parę miesięcy (podobno umowną liczbą jest 100 dni). W tym czasie dochodzi do procesu gaszenia wapnia, więc jajka gotują się oraz na zmianę stygną i tak przez parę miesięcy. Aż do momentu, gdy jajko w środku poczernieje i stanie się galaretowate jak na tym zdjęciu.

Przykład stuletnich jajek, źródło:link

Wbrew pozorom jajko takie nie jest zepsute. Chodzą słuchy, że istnieją koneserzy, którzy ścigają się, kto ma najstarsze jajo, które jest najdłużej zakonserwowane.

A jak smak? Według relacji takie jajo delikatnie zalatuje siarkowodorem, a w smaku jest całkiem przyjemne. Odważylibyście się po takiej rekomendacji?

 

Numer 4: Pocieranie jajkiem


Czwarte miejsce to ludowy sposób, o którym zapewne każdy gdzieś tam słyszał. Leczenie jajkiem przez pocieranie nim ciała.

Ciężko wskazać dokładnie korzenie tej praktyki, ale za to wiemy gdzie dalej jest uprawiana…w Polsce! A dokładnie w rejonie Podlasia, przez stare kobiety zwane szeptuchami. Szeptuchy to uzdrowicielki ludowe, których wierzenia stanowi miks religii prawosławnej oraz pogańskich elementów,

Fragment programu “Rozmowy w Toku”, gdzie zaproszony uzdrowiciel leczył jajkiem chorego na raka, źródło:link

Praktyka pocierania jajkiem ma całkiem dużo zastosowań, gdyż według wierzeń: można pozbyć się uroków oraz klątw, uzdrowić ciało z chorób. No i jajko dla szeptuch to nieocenione narzędzie diagnostyczne: sprawdzają z pomocą jego stan pacjenta. Tyle teorii. A jak wygląda ta procedura?

Pozornie jest bardzo łatwa. Uzdrowiciel bierze świeże jajko (nie starsze niż kilka dni) i zwilża je w przygotowanej osolonej wodzie. Następnie ustawia pacjenta na krześle i przechodzi do najważniejszej części praktyki. Pocierania. To już kwestia na tyle dowolna i osobnicza, że wszystko zależy od przyjętej metody uzdrowiciela. Znachor pocierając jajkiem wymawia modlitwy. Głównie chodzi o to, żeby choroba i zło przeszło do jajka.

Po takiej sesji zazwyczaj rozbija się jajko i wyczytuje stan pacjenta. Co widzi tam szeptucha to tylko już jej tajemnica. 🙂

Podlaska Babka “Szeptunka” podczas operacji lania wosku nad głową pacjenta, źródło:link

Niesamowicie etniczna metoda, swego czasu też popularna w kulturze, gdyż od 2000 roku mieliśmy wysyp różnych maści uzdrowicieli, którzy na wzór szeptuch (czasem w nieudacznej formie) proponują taką terapię.

 

 

Numer 3:”Starożytny sport” czyli zawody w rzucaniu jajkami

 

Po tytule już chyba wiecie o co chodzi. Muszę przyznać, że to bardzo marnotrawiący sport (z jajek można wyżywić ludzi) jakby nie można było użyć piłeczki do rzucania.

W każdym razie ta dyscyplina ma bardzo stare korzenie (są zapiski, że nawet starożytne). W średniowiecznej Wielkiej Brytanii był to tradycyjny wielkanocny konkurs. Nie sposób wymieniać krajów zaangażowanych w wielkanocne-jajkowe szaleństwo!

W Polsce ten sport ma ogromną festynową oraz jarmarczną tradycję. Na wszelkiej maści festiwalach sezonowych był to jeden z najprzyjemniejszych momentów dla uczestników (szczególnie dla młodszej publiki). Jeśli ktoś z Was chce doświadczyć tej historycznej zabawy, musi się udać na lokalny festiwal np. do Siemiatycz. Zobaczcie jak się tam bawią 🙂

Sama zabawa ma wiele wariantów. Rzucanie jajkiem na odległość, rzucanie jajkiem tak, aby partner zawodnika złapał je w stanie nienaruszonym, rzucenie jajkiem na trawę tak, aby się nie stłukło, do wyboru do koloru.

Konkurs w rzucie jajkiem w parze w Siemiatyczach:link


Numer 2: Zbuk, jajko jako broń i jajkowe wojny


Jest takie przysłowie: podrzucać komuś zgniłe jaja. Co oznacza zrobić jakiejś osobie świństwo. W świecie dosłownym podrzucenie komuś zgniłego jaja może równać się zrujnowaniu mieszkania i uprzykrzeniu do niemożliwości życia. A dlaczego? Bo jajko takie jest zbukiem i mamy wtedy ogromny problem.

Niebezpieczne jajko zagłady, źródło:link

Zbuk to profesjonalna nazwa na zgniłe jajo. Potwór ten charakteryzuje się niemożliwym smrodem po rozbiciu (podziękujcie m.in. siarkowodorowi oraz amoniakowi), do tego trudnym do usunięcia.
Zapewne pomyślicie: no i co z tego? Wyrzucić i zakopać jajko, po kłopocie. Są jednak osoby, które używają takich jaj jako bardzo niemiłych psikusów.

Zgniłe jajka są wciąż używane jako narzędzie zemsty ideologicznej (na rządowe auto, źródło:link

Opowieści jakie tu przytoczę są zasłyszane przeze mnie od niektórych osób, czasami można znaleźć je w Internecie. Więc tak: jest facet i ma on wroga, zakopuje jajka na miesiąc lub robi wszystko, żeby zgniło. Następnie idzie pod dom wroga i wrzuca takie rozbite jajka do domu lub chowa je (jeżeli mu się uda). Przedstawiłem uproszczony opis zemsty z pomocą jajka. I serio, nie koloryzuję! Spotkałem różnych ludzi, którzy chwalili się takimi uczynkami, widziałem w Internecie przechwałki tym wyrafinowanym sposobem zemsty. Skutek był jeden: kompletnie zasmrodzone mieszkanie.

Złe jajka, źródło:link

No i po co tak piękny symbol życia jak jajko sprowadzać do roli narzędzia zbrodni?

 

 

Numer 1: Escamoles


Dla mnie osobiście najbardziej kontrowersyjne (pewnie przez delikatne usposobienie) ze wszystkich zastosowań jajka. Coś kompletnie dla naszej kultury odstrzelone od rzeczywistości. To miejsce zajmują… smażone jaja. Za mało kontrowersyjne? No dobra, więc chodzi o smażone jaja mrówek. Teraz zapewne nie brzmi już tak lekko jak wcześniej.
                                                                                             Jaja mrówek zebrane z korzeni Agawy:link

Escamoles to w Meksyku niezwykle popularne danie lub też dodatek do np. tortilli lub taco. Jest wyrabiany z jaj konkretnych gatunków mrówek, które zamieszkują korzenie Agawy. Jajka po zebraniu są myte i wrzucane na rozgrzany olej na patelni. Czasem przyprawia się je solą lub chili.

Escamoles w tacos, źródło:link

W Mexico City ta potrawa jest wręcz wielbiona, a koneserzy rozpisują się nad jej cudownymi przymiotami np. właściwościami zdrowotnymi. Faktycznie jaja mrówek zawierają wiele korzystnych dla naszych ciał składników. Jednak czy to by Was skusiło na spróbowanie?

 

Pomyślcie, że już Aztekowie się zajadali tymi przysmakami!

 

No i…meta

Jeżeli przebrnęliście przez te 5 dziwactw na temat jajek, to z pewnością doceniliście ich rolę w naszej kulturze. No i w naszej pokręconej wyobraźni. Którego z niecodziennych zastosowań jajka chcielibyście spróbować?

Zapraszam odważnych do podzielenia się w komentarzu!

 

Pasjonat kultury we wszelkim wydaniu (czasami bardzo dziwnym), konsument treści i informacji we świecie. Czasem napiszę dla was o niezwykłych zwyczajach lub zapomnianych tradycjach, a jak najdzie mnie ochota to zobaczycie na portalu jakąś fajną recenzję ciekawej płyty lub przedstawienia. Interesuje mnie dawanie jak najlepszej jakościowo treści, dlatego jestem odwiecznym wrogiem braku źródeł. Plagiatorzy strzeżcie się!

Zostaw wiadomość

Leave a comment




Website Security Test

Znajdziesz nas

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Zielarski Alembik

    Zielono, zdrowo i ładnie. Czyli Cynthia w swoim żywiole ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl