Apoloniusz z Tiany: grecki mesjasz?

Na początku I wieku miał żyć człowiek, który dokonywał cudów: uzdrawiał chorych, wskrzeszał zmarłych, wypędzał demony. Wzywał on do ubóstwa i prowadził działalność misyjną do czasu, aż został pojmany. Historia ta do złudzenia przypomina życie Jezusa. Obie postaci żyły nawet w podobnym okresie.

W wielu mitologiach mamy do czynienia z bogami, którym zdarzyło się powrócić po swej śmierci, takimi jak Ozyrys czy Baal. Nie ma jednak sensu uciekać się wyłącznie do boskich istot, skoro wśród śmiertelników również miały się zdarzać wyjątkowe jednostki, dysponujące mistycznymi zdolnościami i przewyższających pod względem umiejętności innych ludzi.

Nie jeden mesjasz

Wróćmy na teren Bliskiego Wschodu, jako, że tam żyło kilka osób, które podejrzewano o bycie mesjaszem. Jednym z nich był Jan Chrzciciel, który sam nauczał i miał grupę wiernych wyznawców. Równie mocno upatrywano kogoś szczególnego w Szymonie Magu nazywanym pierwszym gnostykiem czy przywódcy żydowskiego powstania Baru Kochbie. Można zaryzykować stwierdzenie, że w tamtych czasach, szczególnie w tym regionie, wyczekiwano pojawienia się kogoś wielkiego. Takie poglądy, zwłaszcza wśród Żydów, nie mogą dziwić, gdyż czekali oni na kogoś, kto uwolniłby ich spod panowania rzymskiego i nie tylko stworzył ich samodzielne państwo, ale i poprowadził do wielkości.

Nie tylko wśród nich pojawiali się jednak cudotwórcy czy też osoby, które tworzyły nowe prądy myślowe. Jednym z najbardziej znanych przypadków jest Apoloniusz z Tiany. Urodził się w Kapadocji, krainie leżącej w środkowej Turcji, będącej jeszcze częścią Imperium Rzymskiego. Wedle podań jego matce miał ukazać się bóg Proteus, syn Posejdona, który miał być ojcem dziecka. Później zaczęto spekulować, że rodzicem mógł być również sam Zeus. Grek jednak nie potwierdzał swego boskiego dziedzictwa.

Najwięcej dowiadujemy się o nim od greckiego sofisty, Flawiusza Filostratosa, który, opisując co ciekawsze dzieje państwa, wykonywał zlecenie dla cesarzowej Julii Domny. Opierając się na dziennikach Damisa, rzekomego ucznia Apoloniusza, w 217 roku napisał „Żywoty Apolloniosa z Tyany”. Z czasem okazało się, że Damis jest postacią fikcyjną, nie wiadomo więc, czy autor zdawał sobie z tego sprawę. Patrząc na jego dzieło nie da się również nie zauważyć subiektywności autora: bohater pisma jest nieskazitelny, ludzkie i nadludzkie dokonania mają wręcz wskazywać jego wielkość i boskość.

Ten sam zarzut można postawić jednak powszechnie uznawanemu Nowemu Testamentowi. Podobnie jak Nazarejczyk, Grek podzielił ludzi na tych popierających jego teorię oraz tych, którzy się z nią nie zgadzali. Z jednej strony dla Euzebiusza z Cezarei i Lukiana Apoloniusz był zwyczajnym sztukmistrzem, z drugiej Hierokles i Porfiriusz, widzieli w nim kogoś lepszego od samego Chrystusa. Nie ma co się dziwić, gdyż jego postać zaczęła być używana jako argument w sporach religijnych, głównie z powodu podjęcia prób umniejszenia roli chrześcijaństwa.

Dzieje i dokonania

Apoloniusz przyszedł na świat około 15 roku naszej ery, umarł zaś pod koniec pierwszego wieku. Od dziecka miał wykazywać się rozumem i pojętnym umysłem. Postanowił on podążać drogą filozofii życiowej Pitagorasa i do tego samego zachęcał innych. Żył skromnie, zachował cnotę, został wegetarianinem i lekarzem, a także wspierał ludzi w różnych sprawach. Pomógł swojemu bratu, gdy ten roztrwonił majątek i przekonał go następnie do właściwego życia. Rozpoczął również działalność kaznodziejską, między innymi umniejszając znaczenie składania ofiar, szczególnie tych wyjątkowo drogich. Twierdził, że siły wyższe tego nie potrzebują. Wierzył w istnienie jednego, nadrzędnego Boga, choć nie negował istnienia innych. Wśród jego dokonań można wymienić uzdrawianie ludzi za pomocą dotyku, godzenie zwaśnionych rodów czy odnajdywanie zaginionych rzeczy. Po dłuższym czasie działalności wyruszył ze swoją misją do Indii.

Miał on tam rozmawiać z braminami, filozofami i władcami, słyszeć fantastyczne historie i sam być świadkiem niesamowitości. Tam właśnie miał też przekonać się na swoim własnym przykładzie o istnieniu reinkarnacji. Po powrocie do Grecji dalej miał propagować idee nieskładania ofiar materialnych, występować przeciw walkom gladiatorskim i niemoralnemu stylowi życia, wskrzeszać zmarłych i leczyć chorych oraz wypędzać złe duchy. Podróżował po świecie, głosząc swoje tezy, do czasu kiedy cesarz Domicjan kazał go uwięzić i przesłuchać. Ten jednak, po wygłoszeniu mowy obronnej, miał stamtąd zniknąć, by po pewnym czasie wrócić do Grecji, gdzie jego rodacy przyjęli go jak potomka boga. Sama jego śmierć, o ile można to nazwać śmiercią, również miała być wyjątkowa, gdyż ponoć miało dokonać się podczas niej wniebowstąpienie.i

Podana w artykule historia jest bardzo skrócona, co więcej nie dotyczy jego życia, ale tego co o Apoloniuszu pisał Filostrat w swoim dziele. Najpewniej podkoloryzował ową postać, gdyż „Żywoty…” miały na celu propagowanie jego osoby, rozpowszechnienie jej wśród innych. Co o nim wiemy naprawdę? Najważniejsze jest to, że wiemy iż był on faktycznie postacią historyczną, filozofem i kaznodzieją, kontynuatorem idei pitagorejskiej, który najpewniej wiele podróżował po świecie. Niewykluczone, że jego podróże zaprowadziły go do Indii. Przez ówczesnych miał być nazywany świętym, magiem i szarlatanem co oznacza, że wyróżniał się niecodziennymi zdolnościami, ale też wzbudzał kontrowersje. Starał się leczyć nie tylko ciało, ale i duszę. Nie mamy nawet pewności gdzie i kiedy dokładnie umarł.

Z jego postacią łączy się również Tablicę Szmaragdową, twór przypisywany mitycznemu Hermesowi Trismegistosowi, mającą w sobie zawierać filozofię hermetyzmu, mądrość alchemików, sekrety transmutacji i, być może, tajemnicę kamienia filozoficznego. Apoloniusz ma być też łączony z Balinasaem (jest z nim utożsamiany w świecie arabskim), mędrcem, który odkrył miejsce przechowywania tych tablic.ii To jednak zdaje się być nieprawdą, gdyż badacze twierdzą, że tekst powstał długo po jego śmierci. Nie ma zatem większych dowodów na to, by Apoloniusz miał cokolwiek wspólnego z tym dziełem.

Wykorzystywanie w walce religijnej

Jego życie jest tak podobne do życia Chrystusa, że wielu się zastanawiało nad tym, czy postać Apoloniusza nie była wzorowana na Jezusie. Filozof Hierokles, porównując czyny obu, wskazał wyższość Apoloniusza, choć zanegował przy tym boskość obydwu. Mimo to poganie zaczęli wykorzystywać Greka jako konkurenta dla ludzkiego Boga chrześcijan, co dobitnie pokazuje Porfiriusz w dziele „Przeciwko chrześcijanom”, również dyskredytującą Jezusa. Sam „Żywot Apolloniosa” miał być zapewne odpowiedzią na ewangelie, choć kto wie, czy autor częściowo się na nich nie opierał, podbierając z nich motywy i wątki.

Chrześcijanie nie pozostali dłużni. Euzebiusz w „Contra Hieroclem” analizuje tekst Filostrata, gdzie punktuje jego zdaniem nieścisłości, wizytę u braminów nazywa bajkami, neguje nadnaturalne zdolności, wyśmiewa próby powiązania książki z mitologią grecką (między innymi rozmowę z duchem Achillesa) , by na koniec stwierdzić, że nie był kimś więcej niż szarlatanem, a nawet jeśli posiadał ponadludzkie zdolności, to zawdzięczał to nieprawej magii i demonom i dojść do konkluzji, że nie ma sensu porównywać kogoś takiego do boskiej osoby Jezusa.iii

Jego tekst jest stronniczy, gdyż pomija działalność misyjną czy cnotę jaką reprezentowała negowana przez niego osoba. Cicha wojna trwała przez dłuższy czas, jednak to chrześcijański punkt widzenia ostatecznie zwyciężył. Widać Grek nie zyskał uznania takich tłumów i nie miał tylu następców, którzy chcieliby kontynuować jego dzieło co chrześcijańscy przywódcy. Wygląda na to, że jego historia zaczęła być sławna tylko przy próbie ośmieszenia chrześcijańskiej religii, zaraz po przegraniu konfrontacji ze zwolennikami Jezusa ucichła.

Czy jego osoba mogła być realnym zagrożeniem dla mesjasza? W czasie, w którym zaczęło być ponownie o nim głośno, było już raczej na to za późno. Gdyby to, co napisał Filostrates, pojawiło się znacznie wcześniej (na przykład krótko po śmierci Apoloniusza), ludzie mogliby zacząć podążać jego śladem. Dla ówczesnych Greków, Rzymian i w innych części cywilizacji łacińskiej byłby zapewne łatwiejszy do przyjęcia niż Chrystus, choćby przez wzgląd na greckie korzenie. Najprawdopodobniej zostałby uznany za następcę wielkich filozofów, być może nawet kogoś więcej niż tylko człowieka. Najpewniej też władze rzymskie mniej zacięcie prześladowałyby jego wyznawców (jeśli rzecz jasna takowi by byli), tak jak to się działo z chrześcijanami.

Ostateczna klęska

Jak więc po ponad dwóch tysiącach lat przedstawia się Apoloniusz z Tiany? Na pewno musiał być kimś więcej niż tylko wędrownym filozofem, inaczej nie zainspirowałby tak wielu osób do kultywowania jego myśli. Nie da się wszak o nim pisać bez porównywania go z Jezusem. Obie postaci są do siebie bardzo podobne, ale równie wiele ich dzieli. Mimo wszystko to, co reprezentował żydowski mesjasz nie tylko przetrwało próbę czasu, ale stało się największą religią świata. Drugi natomiast jest obecnie traktowany jako ciekawostka historyczna.


Przypisy:

i K. Gębura: Apoloniusz z Tiany. Święty czy szarlatan?, „Historia i świat” 2014, nr 3, s. 23 –27.

ii R. Bugaj: Tablica Szmaragdowa Hermesa Trismegistosa cz. I, dostępna w: link

iii M. Szarmach: Pismo Euzebiusza z Cezarei: Contra Hieroclem, W: ,, Acta Universitatis Nicolai Copernici. Nauki Humanistyczno-Społeczne. Historia”, T. 27, Toruń 1992, s. 127-134.

Zespół pasjonatów nieszablonowego myślenia oraz postępu intelektualnego, posiadający wieloletnie doświadczenie w obserwacji oraz analizie otaczającej rzeczywistości. Promotorzy kultury oraz doskonalenia się we wszystkich dziedzinach wiedzy. Wprawni badacze literatury ezoteryczno-okultystycznej oraz naukowej. Śmiali filozofowie czasów współczesnych, niestrudzeni w poszukiwaniu prawdy.

Leave a comment



Artykuły:

Krakowski Stańczyk przedstawia:


Website Security Test

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Nowy blog wkrótce

    Będzie zielono, ciekawie i... ładnie ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl