BDSM w komiksie – recenzja Sunstone.

Najlepszym czasem dla komiksów w Polsce były lata 90. Brak było jednak poważniejszych tytułów, nie opowiadających historii o superbohaterach czy symbolów kultury. Dziś śmiało można powiedzieć, że w naszym kraju nastąpił renesans komiksu. A wraz z tym pojawiły się tak dojrzałe dzieła jak “Sunstone”, czyli komiks opowiadający o BDSM!

 

Nie tylko superbohaterowie

 

Większości osób komiksy mogą kojarzyć się z historiami o superbohaterach. Nic dziwnego, to właśnie takie postacie jak Superman, Batman czy Spider-man przyczyniły się do popularyzacji tego gatunku sztuki. Starszym osobom bliższe z kolei może być wyobrażenie bajek dla dzieci, choćby swojskiego „Tytusa, Romka i Atomka”. Wiele z nich jest jednak przeznaczonych dla starszych czytelników, a niektóre z nich potrafiły zostać docenione na całym świecie. Dzieła takie jak „Persepolis” czy „Maus. Opowieść ocalałego” są traktowane jako dzieła sztuki. Komiks „Sunstone” nie jest tak doniosłym dziełem, nie znaczy to jednak, że nie jest ciekawą opowieścią . Zaznaczam, że przeznaczoną dla dorosłego czytelnika, gdyż jest to opowieść erotyczna!

Autorem dzieła jest Chorwat Stjepan Šejić, znany najbardziej z pracy nad seriami „Witchblade” i „Darkness”, mający jednak w CV też współpracę z Marvel i DC. “Sunstone” pojawił się w roku 2011 na DeviantArt (platforma społecznościowa dla artystów). Cieszyło się to dużą popularnością, tak więc w 2014 zostało wydane jako pełnoprawny komiks. W Polsce w zeszłym roku pojawił się ostatni (5 tom) tego albumu .

 

Krótko o fabule

 

Głównymi bohaterkami są Lisa Williams i Ally Carter. Pierwsza jest początkującym pisarzem (komiks jest opowiadany z jej perspektywy), którą życie zmusza do prac dorywczych, druga bohaterka natomiast odnosi sukcesy w dziale IT. Obie panie przez kilka miesięcy kontaktują się ze sobą przez internet, aż w końcu postanawiają spotkać. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ich relacja zaczyna się od zachowań BDSM (czyli dosyć skrajnej formy wyrazu seksualności) . Alison dominuje w związku, Lisa zaś jest uległa.

Innymi słowy, jesteśmy tym, co staramy się ukryć za codziennym, miłym uśmiechem. Więc… o czym właściwie będzie ta historia?Lisa Williams

Początek jest zabawny, gdyż dla obu pań jest to nowość i każda z nich obawia się tego, jak wypadnie przed tą drugą. Z czasem wchodzą w to coraz bardziej, a ich związek się pogłębia. Oczywiście wszystko nie idzie jak z płatka, są wzloty i upadki. Zresztą nie będę wam zdradzał całej fabuły! Na pewno nie jest to relacja, którą można zobaczyć na co dzień, dlatego wątpię, że będzie dla Was nudna i rutynowa. 

 

Erotyka czy pornografia?

 

Jak zaznaczyłem jest to komiks erotyczny, nie jest on jednak pornograficzny! Jest dużo odważnych scen, nie stanowią one jednak większości rysunków albumu, a i historia nie skupia się tylko na jednym temacie. Sporo grafik jest zmysłowych i bardziej ma poruszyć wyobraźnię, więc nie spodziewajcie się również brutalnych scen. Na dobrą sprawę to dzieło jest niczym innym jak romansem. Odważnym i być może kontrowersyjnym, jednak nie robionym na siłę,  by się poprzez to promować.

„Sunstone” wprowadza czytelnika w świat BDSM, osób dominujących i uległych. Jeśli komuś się wydaje, że chodzi w tym głównie o wiązanie, polewanie woskiem czy upokarzanie, może się mocno zdziwić. Komiks ten ukazuje zazwyczaj mało poruszane elementy takiej relacji: duże zaufanie do partnerów, intymność w brutalności i… słowo bezpieczeństwa, które powinno przerwać „zabawę” (w komiksie brzmi ono właśnie Sunstone). Osoby znające to zagadnienie (a tym bardziej siedzące w nim) na pewno lepiej przyjmą ów dzieło niż głośne „50 twarzy Grey’a”.

 

Cena, kolorystyka i kreska

 

Przejdźmy zatem do spraw technicznych. Polskim wydawcą jest Waneko, znane głównie z publikowania mang. Tom 1 i 2 liczą po 128 stron, papier jest przyjemny w dotyku, okładka mogłaby być jednak twarda. Koszt zakupu każdego tomu powinien zamknąć się w kwocie 40 zł, jednak cena nie powinna odstraszać chętnych do zakupu, gdyż historia jest tego warta.

Jeśli idzie o kolorystykę to dominuje głównie czerwień, szkarłat i różne odcienie czerni. Choćby większość bohaterów ma włosy w takich kolorach. Kreska jest naturalna, postacie wyglądają jak najbardziej prawdziwie, nie uświadczy się osób o nierealistycznych kształtach. Tym, co może zaskoczyć, jest duża ilość tekstu, czasami wręcz na pół strony. Bynajmniej nie uznaje tego za minus, gdyż znacznie bardziej pokazuje to głębie postaci niż kilka dodatkowych kadrów.

Kto przeczyta?

 

Komu więc mogę polecić „Sunstone”? Rzecz jasna dorosłym czytelnikom. Przedstawiona historia na pewno przypadnie do gustu tym, którzy skupiają się na fabule i lubią poważniejsze historie. Nie ma tutaj wartkiej akcji, tak więc fani superbohaterów mogą się znudzić. Na pewno komiks przypadnie do gustu tym, którzy chcieliby zobaczyć jak naprawdę wygląda BDSM, a niekoniecznie o tym przeczytać (filmy różnie to przedstawiają).

Im więcej przeczytanych książek, tym lepiej. Najlepiej gdy to fantasy, historyczne lub science-fiction. Nie nadążający za najnowszą popkulturą, za to kochający lata 80, 90 i przełom wieków. Bez znaczenia czy chodzi o filmy, muzykę czy komiksy. Uwielbiający historię i wszędzie starający się wpleść jakieś fakty z przeszłości.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.



Website Security Test

Znajdziesz nas

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Zielarski Alembik

    Zielono, zdrowo i ładnie. Czyli Cynthia w swoim żywiole ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl