Chcesz most? Wydrukuj go sobie.

Drukarki 3D, choć są dostępne od lat, to w Polsce dalej są traktowane jako ciekawostka lub droga zabawka. Koszt porządnego sprzętu to kwota tysięcy złotych, materiały do najtańszych nie należą, przydadzą się też umiejętności artystyczne, a przynajmniej zdolność narysowania modelu. Krótko mówiąc miną lata nim używanie jej stanie się codziennością, o ile w ogóle to nastąpi. Ale są osoby na świecie, które świetnie wiedzą do czego można to wykorzystać.

Takie jak Cody Wilson, który postanowił stworzyć przy jej pomocy pistolet. Nie spodziewajcie się jednak AK-47, bardziej czegoś, co wygląda jak zabawka dla dzieci. Taniej by wyszło kupić normalną broń. Znacznie lepiej się prezentuje karabin na amunicję NATO. Jest też sukienka stworzona tą metodą, motocykl, dron, strój kąpielowy, protezy, jedzenie, samochód na etanol, dom i wiele więcej ciekawostek wzbudzających uśmiech na twarzy. Bo na dobrą sprawę jak można to poważnie potraktować?

Na szczęście są instytucje, które widzą w tym potencjał. W takiej Holandii nie tylko będziemy mieć do czynienia z łatwo dostępną marihuaną, ale także niedawno otwartym, w pełni wydrukowanym mostem rowerowym. Bynajmniej nie z papieru i plastiku, który się zawali w czasie pierwszej burzy. Normalny, betonowy, który wytrzymałby przejazd ciężarówki, jego budowa zaś trwała 3 miesiące. Aha, i zaoszczędzono na betonie, przez co jego powstanie miało być bardziej ekologiczne.

Tak się zastanawiam, czy szpan z posiadania takiego mostu jest naprawdę warty? Strzelam, że w podobnym, o ile nie krótszym czasie, dałoby się postawić porównywalny twór, przy pomocy ludzkich rąk. Czy byłoby to mniej ekologiczne, ciężko mi powiedzieć, ale jeśli drukarka cały czas pracowała (a jej modelowanie liczy się w godzinach), to cały czas pobierała prąd. A to chyba równało się wytwarzaniu CO2. Nie wiem czy te kilka litrów betonu mniej było tego warte.

Ale żeby nie było, że tylko wyśmiewam i biadolę, pochwalę pracę naszych rodaków. Otóż Instytut Biologii Doświadczalnej PAN pracuje nad stworzeniem bionicznej trzustki, która ułatwi życie cukrzykom i sama będzie wydzielać insulinę. Jej stworzenie będzie możliwe przy pomocy drukarki 3D. Popularne stało się przygotowywanie do operacji na modelach stworzonych przez tą technologię. Protezy stały się już normą, a coraz poważniej mówi się o drukowaniu komórek i tkanek.

 

Przykład typowej drukarki 3D w naturalnym środowisku.

 

Nigdy bym się nie spodziewał, że drukarki 3D znajdą poważne zastosowanie w medycynie. Zawsze kojarzyłem to z modelami czy zabawkami, a w przyszłości zapewne będziemy mieć do czynienia z organami. To kwestia lat, tak mi się wydaje. Choć i wtedy pewnie będzie głośniej o ciekawostkach pokroju wspomnianego na początku pistoletu.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl