Długowieczność wśród zwierząt, czyli kto jest staruchem?

Przez długi czas za najdłużej żyjącą istotę na ziemi uznawałem osobę Krzysztofa Krawczyka. Moja ignorancja jak zwykle wyszła na wierzch, gdyż okazało się, że są znacznie starsze drzewa i żyjątka. Nie chce jednak skupiać się na wirusach, drzewach czy morskich potworkach, które są w stanie ciągle się regenerować. Raczej na czymś bardziej rozwiniętym, co lepiej się prezentuje niż morskie paskudztwo.

Żółw Adwaita żył w pewnym indyjskim zoo. Żył, gdyż od 2006 roku znajduje się w lepszym świecie. Nie ma co za nim płakać, gdyż od 1750 kroczył przez następne 255 lat. Przeżył więc on końcówkę I Rzeczypospolitej, rozbiory, Napoleona, zabory, powstania, II Rzeczpospolitą, PRL i III Rzeczpospolitą. Jego wiek do końca nie został jednak potwierdzony, a szkoda. Byłby najstarszym zwierzęciem lądowym. A nawet jeśli nie to inny wojownik ninja, Tu’i Malila, dożył szczęśliwej, trwającej 188 lat starości. W przeciwieństwie do powyższego nie dotrwał jedynie końca PRL-u. Za to przez pewien czas należał do kapitana Jamesa Cooka. Tak dla porównania aligator Marta z Płockiego zoo ma “ledwo” 82.

 

Jedźcie dużo pizzy, to też będziecie duzi jak on. I starzy.

Dość już o gadach (reszta lądowych jest taka sobie), w wodzie długowieczność jest nie tylko częściej, co też dosadniej okazywana. Takie gąbki czy koralowce są stare jak starożytność. Na dziecko wypadają przy nich karpie Koi. Taki jeden, imieniem Hanako, widział 225 wiosen. Ten gatunek znany jest ze swej sędziwości, którą osiąga w wieku 40 lat. Koi był z 6 razy lepszy.

W 1507 na tron wstąpił Zygmunt Stary. Błaznem już wtedy był Stańczyk. Ich rówieśnikiem ma być pewien rekin grenlandzki. Początkowo mówiono o 272, po badaniach o 392 latach. Ryba może liczyć sobie ich i 500! Fanów “Wspaniałego stulecia” zjada w przedbiegach, bo on widział je na własne oczy. Znaczy widziałby, gdyby miał nogi i wyszedł z wody, ale wtedy zapewne nie dożył by takiego wieku. Nie wygląda rewelacyjnie, ale w końcu starość nie radość. Patrząc się ile pływa raczej nie ma sensu podejrzewać go o starczą demencje.

Gdyby płacił podatki, ZUS by zbankrutował.

U tych da się przynajmniej sprawdzić wiek. Pewna meduza, gdy starość jej się znudzi, cofa się z powrotem do dzieciństwa. Dosłownie. Taka hydra (rurka z mackami) nie tylko się nie starzeje, ale również odnawia utracone części ciała. Taki homar teoretycznie też mógłby być nieśmiertelny. Długowieczność kryje się zatem w morskich głębinach. Jedno mnie tylko martwi w razie wydłużenia ludzkiego życia – wydłużenie wieku emerytalnego.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl