Drogi misz-masz

Zastanawiałem się co wam przedstawić na dobry początek, na szczęście internet okazał się bardziej niż pomocny. Otóż trafiłem na stronę Marii Bucardi. Całkiem ładnie wyglądająca strona, już chciałem ją opuścić gdy w menu zauważyłem rytuały, wróżby i tym podobne. Coś, co można znaleźć na wielu innych stronach. Wchodzę więc na rytuały miłosne ( jestem singlem), widzę urok miłosny na konkretną osobę i oczom nie wierzę. Patrzę się jeszcze raz. 2900 zł!? Szukam w ogłoszeniu czy w ramach ceny jest wyjazd na Bahamy, niestety, tylko rytuał i talizman. Aha, i ty też masz wykonywać pracę magiczną. To i tak nic, Archanioł Haniel życzy sobie za pomoc półtora tysiąca więcej. Chciwe bydlę, ale na swe nieszczęście trafiło na krakowskiego centusia. Mimo wszystko wysoka cena mnie nie dziwi, w końcu prosisz o pomoc anioła, a to jest góra. Chcesz taniości, idź do demonów i nie narzekaj potem, że coś spiep….

Gdy zobaczyłem, że w dziale „jasnowidzenie” średni koszt oscyluje wokół 1000 złotych, odpuściłem sobie zaglądanie tam. Wszelakie dostępne talizmany i kamienie ładnie wyglądały, tu oddaje honor. Tylko zwrócę uwagę na talizman odchudzający, dzięki któremu można zyskać odpowiednią wagę. Mam nadwagę, brzmi ciekawie, po co siłownia, kamyczek da radę.

No nic, zaglądam do rytuałów ochronnych. Już pierwsza pozycja jest interesująca, celtycki rytuał służący do zakończenia mobbingu w miejscu pracy. Wydaje mi się, że takie rzeczy to zgłasza się inspektorowi pracy, policji, telewizji, a nawet można wynająć prawnika. Ale co ja tam, głupi ignorant, wiem. Dalej znów mamy do czynienia z chciwymi aniołem, tym razem z Michałem. Życzy sobie prawie trzy i pół tysiąca złotych za usuwanie zła i demonów. Za tą kwotę to chyba John Constantine ( fikcyjny łowca demonów) zgodziłby się uratować moje cztery litery. Z kolei szczęście w rodzinie zapewni ci archanioł Gabriel, też za podobną kwotę. Chyba się nie dziwię Lucyferowi, że się zbuntował, jego byli koledzy zaczęli prowadzić agresywną grę na rynku i prawie go puścili z torbami.

Wracam strudzony do miłości. Podobają mi się świeczki na zdjęciach, takie kolorowe i ładnie wyglądające. Rytuały Amona-Ra i Aine… ciekawe, anioły współpracujące z bóstwami z innych panteonów. Widać nie tylko u nas tolerancyjne czasy. Jest też rytuał na pokochanie samego siebie! Jak mnie pamięć nie myli to we Włoszech pewna kobieta poślubiła swoją osobę. A na koniec miłosny urok. Pewnie anioły są szczęśliwe z rzucanych na inne osoby uroków.

Nie jest moim celem obrażanie pani Marii Bucardi. Nie twierdzę też, że jej metody nie działają. Nie próbowałem żadnego z nich. Nie jest to również pierwsza strona z płatnymi rytuałami, którą widziałem, ale na boga ( przecież jest tutaj kilka jego aniołów) jest to chyba ta z najdroższymi. Jedyne moje wyjaśnienie jest takie, że anioły sobie życzą haracz za ochronę.

Ryt miłosny: klik

Ryt ochronny: klik

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl