Horoskop na marzec (a dokładnie od 5 do 11).

Zaczął się właśnie marzec, jeszcze trwa zima (oby jak najkrócej. Nie żebym coś miał przeciwko śniegowi, ale przeciw mrozowi już tak), ale zaraz wiosna zacznie do okien pukać. Może więc warto wiedzieć, czego się spodziewać na ten wiosenny początek (dla mnie wiosna się zaczyna 1 marca, żadnego tam 21). Nie mam kryształowej kuli, kart tarota dawno nie tykałem, a z astrologii wiem, że Pluton jest dalej planetą. Zapraszam was więc na horoskop na marzec, a przynajmniej jego pierwszy tydzień.

By horoskop działał, muszę znaleźć niezawodną metodę, i takową znalazłem: mądrości kartek z kalendarza! Że co, że to jakaś błazenada, wyśmianie tematu i swawolne podejście? Bo niby karty, na których cokolwiek może być narysowane, od demona poprzez elfy do kucyków (tak, są takie taroty) ma być wiarygodniejszy? Ja mówię nie! W kalendarzyk zostanie zaklęta istota i metodą losowa… znaczy się przy pomocy jej podszeptów zobaczy się, co czeka każdy z 12 znaków zodiaku.

Baran (21 marca – 20 kwietnia) „Uśmiech kosztuje mniej od elektryczności i daje więcej światła” – Archibald Joseph Cronin.

Pewny siebie i inteligentny Baran może się spodziewać, że w jego życiu zagości teraz więcej światła. Nie wiadomo, czy będzie to miało związek z kończącą się zimą i coraz częstszym słońcem, czy też z możliwym uderzeniem pioruna. Ten czas powinien przywitać z radością (nawet jeśli wyląduje w szpitalu), a zostanie mu to po wielokroć zwrócone. Mój boże, co ja pisze… Uśmiechaj się Baranie, to wyśmiejesz wszelkie kłopoty. Na amen.

Nie do końca bym się zgodził, że uśmiech daje więcej światła….

 

Byk (21 kwietni – 21 maja) „Pamięć jest głupstwem jak każda idea. Człowieka można tylko pamiętać poprzez innych ludzi.” – Marek Hłasko.

Najbliższy czas nie zapowiada się dobrze dla upartego Byka. Raczej nie powinien mieć problemów z pamięcią (chyba, że zna kolegę Alzheimera), ale powinien uważać na to, co może przyjść mu do głowy. W swej wytrwałości może nie zauważyć, że jego pomysły nie do końca mogą być… udane. A to z kolei może zemścić się na jego kontaktach z bliskimi osobami. Czyli w skrócie nie podejmuj żadnych decyzji i najlepiej zahibernuj się na najbliższy tydzień.

Bliźnięta (22 maja – 21 czerwca) „A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi we właściwych proporcjach klasą i szaleństwem?” – Andrzej Sapkowski.

Energiczne Bliźnięta mogą się spodziewać przypływu nowej dawki energii. I dalszego bujania w obłokach, które może się różnie skończyć. Zapewne będą chciały się przed innymi pochwalić swoimi zdolnościami, pewne swego sukcesu. Czy próba będzie prawdziwa, czy tylko taka będzie się zdawać – bez znaczenia, Bliźnięta będą chciały pokazać, jakie to one nie są! I tu powinny uważać, bo łatwo dać się zwieść, a od brawury do głupoty droga nie jest długa.

Rak (22 czerwca – 22 lipca) „Jak mądre byłyby kobiety, gdyby miały te rozumy, które dla nich potracili mężczyźni.” – Julian Tuwim.

Żeby nie było – nie pochwalam szowinizmu, nie jestem mizoginikiem. O czym to ja… a tak, wrażliwe, emocjonalne Raki. Czy powinny się spodziewać problemów z głową, nagłej utraty inteligencji? Raczej nie. Raczej powinny, jeśli rzecz jasna mają drugą połówkę, zwrócić na nią uwagę. Gdyż ta może zrobić głupstwo, które może niezbyt dobrze zostać przyjęte w związku. A co gdy jest się singlem? A to wtedy powinny się spodziewać pojawienia się możliwej miłostki. Którą jednak powinny olać, bo to im akurat na dobre nie wyjdzie.

Lew (23 lipca – 22 sierpnia) „Jaka to oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia.” – Julian Tuwim.

 

Król dżungli! Czy nasz ambitny kociak powinien się spodziewać miłości? Któż wie… ale żeby nie było, że tylko o takich tam romansach piszę, to dodam też, że Lew powinien uważać na swoją pierwszą myśl przy podjęciu decyzji. Zapewne w swej władczości będzie myślał, iż wszystko pójdzie jak z płatka. A tak być nie musi. Powinien też uważać na swoje finanse, albo po prostu zacząć oszczędzać. Lepiej jak będą jakieś zaskórniaki, gdy skarbówka postanowi opróżnić królewski skarbiec.

Panna (23 sierpnia – 22 września) „Pierwsze westchnienie miłości to ostatnie westchnienie rozumu.” – Kornel Makuszyński.

Dobra, teraz nie będzie nic o miłości. Uporządkowana Panna może się spodziewać, że na początku marca emocje będą brały górę nad rozumem. Nie powinny jednak tego traktować jako czegoś złego, nie da się wszystkiego przewidzieć, a logika potrafi być złudna. Najlepiej więc zaufać swojemu sercu. Lub też je wyciąć, wsadzić na jego miejsce kamień i dalej kierować się zimnym, logicznym osądem. Co wcale nie musi być takie złe…

Waga (23 września – 23 października) „Należy odróżniać ludzi zdolnych od ludzi zdolnych do wszystkiego.” – Tadeusz Gicgier.

A to akurat czas próby dla Wagi. Inteligentna, ale i niezdecydowana, będzie musiała podjąć decyzję (ależ to oklepanie brzmi). Nie będzie ona łatwa, i od tego będzie zależało powodzenie. Hmmm to może dokładniej: niezależnie jaki będzie wybór, lepiej by Waga się za czymś opowiedziała. Jeśli to zrobi, może spodziewać się sukcesu. Brak decyzji nie musi oznaczać porażki. Co ja gadam, to będzie katastrofa, trzęsienie ziemi, tsunami, zatoniecie Titanica i wybuch Krakatau.

Skorpion (24 października – 22 listopada) „Nawet gdybyś dał człowiekowi wszystkie wspaniałości świata, nic mu nie pomoże jeśli nie ma przyjaciela, któremu mógłby o tym powiedzieć.” – Johann Wolfgang Goethe.

Ukochany przez wszystkich znak. Skorpion może spodziewać się teraz sukcesów, te teraz będą na niego spływać. Te jednak najpewniej będzie przypisywał głównie sobie. Raczej wątpliwe, by odsunęli się od niego ludzie, być może to on sam, świadomie lub nie, do czegoś podobnego doprowadzi. Zatem spodziewaj się sukcesów i miej kogoś, kto mógłby z tobą się radować. Choć jeśli idzie o pieniądze, to tu jednak nie zalecałbym się dzieleniem nimi.

Strzelec (23 listopada – 21 grudnia) „Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat.” – Janusz Korczak.

Strzelec… ten to, cholerny optymista, będzie miał dobrze. Ci, co oczekują dziecka, pewnie będą zachwyceni (ci, których spotka “wpadka” trochę mniej, hehe). Będzie tak, jakby pod Strzelca wszystko się ułożyło, jakby cały ten świat postanowił pokazać mu jak życie jest piękne. Żeby nie było za dobrze to nie ciesz się tak bratku, pewnie następny tydzień będzie mniej miły 😛

Koziorożec (22 grudnia – 20 stycznia) „Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.” – Kornel Makuszyński.

Najbliższe dni nie będą najlepsze dla aktywnych i zdyscyplinowanych koziorożców powinny. Stanie przed nimi wielka szansa, którą jednak najpewniej zmarnują. Czy z powodu swojej głupoty, czy zwykłego pechu – nie powinny podejmować teraz wiążących decyzji. Akurat tutaj postać Makuszyńskiego nie jest nieprzypadkowa, jego Koziołek Matołek w zasadzie bez sensu podróżował do Pacanowa. Powinny uważać, by nie popełnić podobnego błędu (choć nie podejrzewam ich o nagłą chęć wypraw krajoznawczych).

Wodnik (21 stycznia – 19 lutego) „Nie wystarczy pokochać, trze­ba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.” – Konstanty Ildefons Gałczyński.

Niezależny Wodnik powinien oczekiwać rozwiązań swego życia uczuciowego, ma teraz najlepszą szansę na to, że scementuje swój związek z drugą połówką. O ile oczywiście będzie mu się chciało i nie pociągnie go wolność, bo wtedy najpewniej ryzykuje koniec związku. Ewentualnie może porwać i związać swego partnera/partnerkę. Wtedy ten na pewno go nie opuści.

Ryby (20 lutego – 20 marca) „Wśród sześciu miliardów ludzi nie ma nikogo, kto by urodził się „po nic”.” – Szymon Hołownia.

Wrażliwe i mistyczne Ryby mogą spodziewać się kryzysu tożsamości, depresji i problemów z własnym “ja” (cokolwiek to znaczy). Muszą zdać sobie sprawę ze swojego miejsca w świecie, przeanalizować swoje dokonania, życie zawodowe i prywatne i takie tam. Równocześnie mogą się spodziewać, że los czy szczęście się do nich uśmiechnie i uda im się dokonać czegoś wielkiego. Wymiana żarówki w to się nie zalicza.

I to by było tyle horoskopu na początek marca. Czy będę miał w stu procentach rację – ja sam do końca nie wierze w horoskop, mogę więc tylko zalecić rozwagę i bezpieczne podchodzenie do niego. Jeśli pomoże, chwała mu za to. Ale nie ma sensu ze strachem patrzeć w gwiazdy, one nie spadną nam na głowy. Meteoryty, asteroidy i komety to zrobią.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Karolina

4 miesiące ago

Ciekawe, mojego horoskopu nie czytałam wieki całe.

Krakowski Stańczyk

3 miesiące ago

Nie ma się czym przejmować, ja sam swój sprawdzam tylko wtedy, kiedy nie ma nic innego do czytania. Czyli zazwyczaj nigdy 😉

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl