Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/plugins/fresh-custom-code/bootstrap/pluginClass.php on line 116

Inwokacja Horusa: kucyki, brak alkoholu i wygadane bóstwo

Niedawno znajomy (tak się zawsze odsuwa podejrzenia od siebie) wykonywał pewien rytuał: inwokacja Horusa. Tutaj podziękowania należą dla Lashtal Press, bo książka to zawierająca wygląda uroczo. Pewnie jest też uroczo droga, na szczęście nie moja kieszeń. Nie wykonywałem tego sam, o co to, to nie, ale skupię się głównie na sobie. Biorąc pod uwagę poszlakowaną opinię lepiej, jak ja wyjdę na kretyna, niż gdyby miał to być ktoś inny.

Rytuał wyszedł… prawie legitnie. Nie do całkowitego końca wszystkie warunki zostały hmmm w 100% wykonane (chodzi głównie o część materialną), ale nie bądźmy już tacy małostkowi. Ja pełniłem rolę medium i z jakiegoś powodu na twarzy miałem maskę. W inwokacji brały też udział figurki kucyków Pony. Nie pytajcie się, co one robiły i skąd się wzięły w szufladzie, która prawdopodobnie (typowe tłumaczenie przed komisją AmberGold) należy do mnie. Jakakolwiek była ich funkcja to ją spełniły, bóg nie protestował z ich powodu.

Bez problemu mówił po Polsku. Dowód styczności starożytnych Egipcjan z imperium Lechitów?

No tak, inwokacja Horusa się udała, a bóg przejął moje ciało. Nie był do końca zadowolony z tego faktu, gdyż właśnie kończyło się wino. Z doświadczenia mogę zaświadczyć, że z im potężniejszą istotą mamy do czynienia, tym najpewniej większym alkoholikiem ona będzie. Wracając, w miarę szybko się zaaklimatyzował w moim ciele i był na tyle miły, że zostawił mi świadomość (przez co wszystko pamiętałem). Trochę to było przewrotne z jego strony, bo traktował mnie jako robaka, kogoś niegodnego i hmmm no nie miał o mnie jak najlepszej opinii 🙂 Miałem już kiedyś z Horusem mniej przyjemne doświadczenia, na szczęście tak mało znaczyłem w jego oczach, że ten o mnie zapomniał. Uff…

Bóstwo należało do tych gadatliwych. Znaczy najpierw trzeba było podać jakiś temat, a to następnie nie chciało się zamknąć w myśl zasady „zjadłem wszystkie rozumy”. Choć muszę mu oddać, że nie przyznawał się do wszechwiedzy. Jeśli czegoś nie wiedział to mówił to wprost, a mówił sporo. O mądrościach od niego zasłyszanych będzie więcej następnym razem, dziś natomiast podzielę się z wami rytuałem, jaki został podyktowany przez bóstwo. Jak się domyślam ów rytuał ma zapewniać kontakt z nim.

Na pewno łatwiejsza do zdobycia ofiara niż bijące serce.

Rytuał podarowany przez Horusa

Materiały:

  • Świece (sztuk kilka, co najmniej 4);
  • Piasek (najlepiej aby był z Egiptu. Ten z piaskownicy też powinien pasować);
  • Słodka ofiara (daktyle, figi – coś słodkiego kojarzącego się z Egiptem, ewentualnie słodkie, czerwone wino).

Na ołtarzu (jeśli ktoś takowym nie dysponuje niech weźmie najlepszą misę) kładzie się ofiarę dla Horusa. Kapłan zapala świece i rozsypuje na ziemię piasek. Osoby towarzyszące zaczynają intonować pieśń:

Vegevet Urra Urra Urra

Nefatte Isir Nefatte Isis Nefatte Horus

Koi Hat Va Kha

Pieśń jest śpiewana dopóki kapłan nie poczuje obecności Horusa (równie dobrze ten może go przejmować). Kiedy to się stanie kapłan zjada/wypija ofiarę i bóstwo lub jego wysłannik powinien się pojawić.

Wizualny odbiór mojej skromnej osoby przez Horusa. Podpowiem: ja nie jestem palcem.

Rytuał był przeze mnie testowany, i mogę zapewnić, że w moim przypadku działa. W waszym przypadku nie wiem jak zadziała, dlatego jeśli ktoś chce, to wykonuje go na własną odpowiedzialność. Nie chce, żeby ktoś mi potem zarzucał, że w jego pokoju latają szklanki i krzyczą demony. Magia to jest poważna sprawa, i trzeba poważnie do niej podchodzić.

Inwokacja Horusa jest udana, sprawdzona i wykonana. Oczywiście nie wykluczam, że w dużej mierze mogły to być głosy w mojej głowie. To, że ja nie widzę problemów ze swoim zdrowiem psychicznym nie znaczy, że pan doktor też nie zobaczy. Jutro, albo kiedy też ręka chwyci mi za długopis, podzielę się z wami złowieszczymi faktami, jakie zasłyszałem od Egipskiego bóstwa.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Domi

2 lata ago

no ładnie 😀

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl