Kapnomancja: starożytny sposób wróżenia

Wśród ludzi pierwotnych dym uchodził za narzędzie do przepowiadania przyszłości. Czy jego eteryczna natura była jedynym powodem tak śmiałego założenia?

Historia ognia i dymu

W ciągu ostatnich tysiącleci wróżenie, czyli sztuka przepowiadania przyszłości za pomocą przedmiotów, była nieprzerwanie udoskonalana. Powstało dzięki temu wiele zróżnicowanych technik. Co ciekawe, znana nam historia wróżbiarstwa odzwierciedla to jak zachowywał się człowiek na przestrzeni wieków. Od ludzi pierwotnych szukających odpowiedzi za pomocą instynktów i zmysłów po średniowieczne wróżby kartami Tarota – wszystkie zmiany form dywinacji świadczą o tym, jak bardzo trendy epokowe wpływały na myślenie społeczeństwa.

Chcąc skupić się na pierwszych technikach wróżenia musimy zastanowić się nad mechanizmami poznawczymi tamtych ludów. Pierwotny człowiek starał się znaleźć najlepszą możliwość za pomocą prostego myślenia i wielokrotnie powtarzanych prymitywnych eksperymentów. Inspiracją w tworzeniu technik zaglądania w przyszłość były najczęściej przedmioty codziennego użytku, łatwo dostępne dla ludzi tamtych czasów.

Ogień był dla człowieka pierwotnego zjawiskiem, którego doświadczał na co dzień. Od początku ludzkości znajdowano dla niego coraz to nowe zastosowania. Wraz z nadaniem mu sakralnego tytułu pojawiło się przekonanie, iż posiada on magiczne zdolności.i W taki sposób narodziła się sztuka wróżenia z ognia – piromancja. Polegała ona na obserwacji ruchów płomieni i przepowiadaniu przyszłości na podstawie skojarzeń kształtów, jakie tworzyły.

Niemal równocześnie z ową formą dywinacji pojawiła się pochodna tej sztuki związana z czymś bardzo bliskim świętemu wówczas płomieniowi. Z nieodłącznym towarzyszem, który bez wyjątku pojawia się zawsze tam, gdzie powstaje żar. Jest nią archaiczna sztuka wróżenia z dymu: kapnomancja (z greckiego: kapnos – dym, manteia – wróżenie). Skojarzenie dymu z przyszłością dało początek jednej z najbardziej tajemniczych form wróżenia znanych dzisiejszym badaczom.

Początek końca

Jak to się stało, że ta archaiczna forma wróżenia doczekała się swojego końca? Warto bowiem zauważyć, że w dzisiejszych czasach praktykowanie tej sztuki jest bardzo niszowe, a informacji o niej niemal nigdzie nie można znaleźć. Otóż, rozwój danych form wróżenia przebiegał według jednego z dwóch niezmiennych schematów.

Po pierwsze, niektóre stare sposoby dywinowania przetrwały po dziś dzień. Są to najczęściej te, które były powszechnie dostępne dla szerokiej społeczności. Systemy te były rozwijane na dużą skalę, a z sukcesów owego rozwoju mógł skorzystać każdy. Dzięki temu wiedza o nich oraz o całej ich historii zachowała się zarówno na papierze jak i na ludzkich językach.

Drugą możliwością przekazywania informacji o sztuce wróżenia było nauczanie o niej w obrębie zamkniętej zbiorowości, takiej jak ród, rodzina czy ugrupowanie religijne. W tym przypadku liczebność grupy decydowała o tym jaka jest szansa na to, że przekazywana wiedza przetrwa. Zasada jednak pozostawała niezmienna – technika dywinacyjna nie była dostępna na pospołu, dlatego też najczęściej wymierała wraz ze zbiorowością, która ją opracowała.

Te grupy, którym udało się przetrwać do teraz mają bardzo rozwiniętą wiedzę o danej technice dywinacyjnej. Sumienne ulepszanie sztuki wróżenia przez kolejne pokolenia poskutkowały bardzo rozwiniętymi systemami do przewidywania przyszłości, jednak wiedza ta pozostaje niestety niedostępna dla większości z nas.

Zdarzało się również tak, że pomimo przetrwania rodu wiedza o praktyce magicznej zagubiła się gdzieś w kolejnych pokoleniach. Z pewnością wpływa na to wiele przeróżnych czynników, jednak badając kapnomancję jednym z bardziej istotnych wydaje się być rozłam danej techniki na wiele mniejszych. Jak zostało wspomniane wcześniej, człowiek starał się dopasować daną czynność do siebie samego – talentów i możliwości jakie posiadał. Tak została potraktowana również sztuka przepowiadania przyszłości z dymu.

Interpretacja wyników wróżby była zawsze niezwykle indywidualna, dlatego różne środowiska wykształciły sobie odmienne systemy wróżenia. Wliczały się w to konkretne zestawy symboli, warunków przeprowadzania rytuału, a nawet materiałów na żar, z którego miał się wydobywać dym. Wróżenie w obrębie grupy stawało się coraz bardziej różnorodne, ponieważ każdy chciał dopasować formę dywinacji do swoich indywidualnych możliwości. To sprawiło, że przekazywana z pokolenia na pokolenie wiedza stawała się w danym ugrupowaniu coraz bardziej zróżnicowana. Brak ujednolicenia sprawił, że różnice uznano za błędy, a kapnomancję – za wadliwą.

Kapnomancja była taką formą dywinacji, w której konieczne było dopasowanie sposobu wróżenia do siebie samego. Można się więc domyślić, że zjawisko wyżej opisane jak najbardziej pasuje do badanej przez nas sztuki. Dywinacja dymem wymarła prawie całkowicie. Został po niej jedynie ślad w postaci dwuliniowych zapisów w nielicznych książkach, że taka forma wróżenia w ogóle istniała.

Pojawiają się oczywiście wyjątki od tej reguły, ponieważ w niektórych rodach rozłam techniki był tak znikomy, że sposoby wróżenia przetrwały w niemal niezmienionej formie. Żeby dogłębnie zbadać temat kapnomancji musimy pójść śladem informacji owych hermetycznych grup. Szczątkowa wiedza jest przez nich przekazywana w różnych formach i przy odpowiedniej determinacji każdy ambitny badacz będzie w stanie odzyskać część tej bezcennej wiedzy.

Powrót do źródła

Ludzie nie rozwinęliby się bez odkrycia jak posługiwać się ogniem. Zdobycie tej wiedzy uważa się za początek całej historii ludzkości. Zarówno płomienie, jak i zawsze pojawiający się przy nich dym otoczone były czcią przez wiele stuleci. Nawet po takim czasie oba z tych zjawisk potrafią fascynować nas swoimi hipnotycznymi ruchami.

Unikalność dymu sprawiła, że człowiek zaczął przypisywać mu wiele różnych symboli. Można powiedzieć, że dla ludzkiego oka stał się on przez to złożonym zjawiskiem wielopłaszczyznowym. Na Lubelszczyźnie oraz wielu innych rejonach Polski przyjęło się, że ma on właściwości mediacyjne pomiędzy światem fizycznym a zaświatami. Wierzono, że dym wydobywający się ze spalanego przedmiotu ma zdolność do przenoszenia owego obiektu na plan niematerialny. Miało się tak dziać ze względu na eteryczny, w ówczesnym światopoglądzie, charakter zjawiska.

Owa eteryczność nie była jedyną zauważalną właściwością dymu. Wdychany, wywoływał u ludzi uczucie dezorientacji. Na drodze skojarzeń ludność polska uznała więc, że skuteczny będzie również w zdezorientowaniu demonów próbujących zesłać na ludzi straszliwe choroby.

Oprócz wspomnianego zastosowania w ludowej medycynie, dym był dla ludzi bardzo ważnym narzędziem do ochrony. Wierzono, że odstraszał wszelkie niepożądane wpływy i oczyszczał atmosferę. Miał również chronić domowników przed nieznanymi istotami, które chciały uprzykrzyć, a czasem nawet i odebrać ich życia.

Z tego powodu wiejskie akuszerki okadzały pomieszczenia w których miał się narodzić nowy człowiek. Nowo powstająca forma życia była według przekonań polskiej ludności wyjątkowo podatna na wszelkie nadprzyrodzone wpływy. Szczególnie ważnym więc było dla nich zabezpieczenie miejsca tego wydarzenia przed wpływami niesprzyjających sił.

Równie starym zastosowaniem dymu było przepowiadanie za jego pomocą przyszłości, który to proces można było przeprowadzać na wiele różnych sposobów. Wśród wiejskiego społeczeństwa przepowiadano najczęściej pomyślność dnia lub pogody na podstawie kierunku rozchodzenia się dymu wydobywającego się z komina.ii

Podsumowując

Jak widać, różnorodność technik sztuki przepowiadania przyszłości z dymu była zarówno zaletą jak i wadą tejże odmiany wróżbiarstwa. Tak naprawdę każda osoba wykonuje praktykę trochę inaczej, gdyż sami praktykanci są od siebie różni. Nie ważne jak bardzo będziemy się starać – w końcu i tak zmienimy metodę wróżenia dla własnej wygody i osiągnięcia lepszych rezultatów.

W ludzkiej leży dostosowywanie otaczającego nas świata do własnych preferencji. Kapnomancję można więc bardziej precyzyjnie określić jako zbiór technik przepowiadania przyszłości.

Tym co zawsze pozostanie w niej niezmienne jest jedynie ludzka fascynacja historią ognia i dymu.

W kolejnej części cyklu Kapnomancja zostanie podjęta próba wyjaśnienia w jaki sposób działa dywinacja dymem.


Przypisy:

i C. Eisenstein: The Ascent of Humanity: Civilization and Human sense of Self, Berkeley 2013, s. 43-47.

ii M. Wojtowicz: Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o ogniu, dostępne w: link

Zespół pasjonatów nieszablonowego myślenia oraz postępu intelektualnego, posiadający wieloletnie doświadczenie w obserwacji oraz analizie otaczającej rzeczywistości. Promotorzy kultury oraz doskonalenia się we wszystkich dziedzinach wiedzy. Wprawni badacze literatury ezoteryczno-okultystycznej oraz naukowej. Śmiali filozofowie czasów współczesnych, niestrudzeni w poszukiwaniu prawdy.

Leave a comment



Artykuły:

Krakowski Stańczyk przedstawia:


Website Security Test

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Nowy blog wkrótce

    Będzie zielono, ciekawie i... ładnie ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl