Mały zbiór astro-wiedzy na dobry początek

Jako, że jest to mój pierwszy wpis, postanowiłem się z wami podzielić czymś ważnym. Wiedzą magiczną dostępną dla każdego, kto ma szybkie łączę. Otóż surfując po internecie w poszukiwaniu źródła inspiracji szybko znalazłem się na „astromagia.pl”. Przyznaje, „3 numery GRATIS” brzmiały zachęcająco, ale jako typowy krakus nie miałem zamiaru za nic płacić, co to to nie! Od czasu do czasu rozmawiam w swojej głowie z przyzywanymi przeze mnie demonami, postanowiłem więc znaleźć coś, co mogłoby mnie przed nimi ochronić. Wszedłem więc w dział „Magia”, następnie „rytuały ochronne” i, o mój boże, to była istna kopalnia wiedzy. Nie musiałem długo szukać, już na pierwszej stronie znalazło się tyle rzeczy, że mógłbym zrobić jeszcze kilka wpisów.

Weźmy to: „Jak oczyścić dom ze złych wspomnień” ( klik ). Heh, czyli moja teza o złośliwości rzeczy martwych ma jakieś uzasadnienie. A i są one pamiętliwe. Pewnie mój pokój pamięta jak za dzieciaka rzucałem w ścianę lotkami i ma mi to za złe. Ale do rzeczy: należy używać gongów lub mis tybetańskich ( najlepiej wcześnie rano lub wieczorem, tak by zdążyć zdenerwować sąsiadów), potem zapalić świeczki z wosku i na koniec odpowiednie kadzidło. Jeśli za pierwszym razem się nie uda powtarzamy to do skutku, czyli aż dom nie stanie się dobrym domem lub nie przyjedzie cię zabrać policja za utrudnianie życia innym.

A co jeśli jesteś dręczony przez demony lub dom dalej jest zły i chce cię skrzywdzić? No cóż, możesz wykąpać się w wodzie niczym tej z morza martwego, by potem coś tam sobie wyobrażać w pokoju przy palącym się kadzidle. Zapewne znacznie lepsze efekty daje „Rytuał odpychania”. Zapalasz świeczkę i dłońmi odpychasz mroczne energię, mówiąc im jednocześnie by wróciły tam, skąd one przyszły. Być może to zadziała na pomiot Belzebuba ale wątpię, by złe moce twego domu wróciły do domu. ( klik )

Potrzebujesz pieniędzy? I na to mamy sposób: „proszek przyciągający bogactwo” ( klik ). Wystarczy ci trochę drzewa sandałowego, olej z paczuli, cynamonu i cukru, które to w piątek wraz z banknotem chowamy w słoiku. Nawet jeśli to nie uczyni cię bogatym to przynajmniej będziesz posiadał małą, ale ekskluzywną pralnię brudnych pieniędzy.

Szukasz drugiej połówki? Tak, istnieje totem na to, ale co gdy możesz poprosić o pomoc smoka, i to nie byle jakiego, bo z Księżyca! ( klik ). Wystarczy, że będzie on z gazety, do towarzystwa zaś niech ma jabłko i kredę. Później o północy masz prosić go o sprowadzenie miłości. Ma to swój sens, bo jeśli będzie on wycięty z gazety to zawsze będzie mógł przejrzeć różne anonse towarzyskie. Gazetki z Lidla nie polecam, chyba że zamiast miłości chcesz znaleźć świeży karczek lub tanie buty.

Tym, którzy powiedzą „ty żadnego z nich nie zrobiłeś, a już wyśmiewasz” już odpowiadam: w istocie, nie kąpałem się w domowym morzu martwym ani nie prosiłem o pomoc gazetowego smoka, ale zdarzało mi się wykonywać różne rytuały magiczne. Może podane wyżej metody działają, z chęcią bym się tego dowiedział. Uznałem jednak, że wiedza o księżycowym gazetowym smoku czy złych domach jest warta podzielenia się.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl