O kocie, który stał się fluidem. Antynoble 2017.

Jakiś czas temu odbyła się ważna dla nauki ceremonia – 27 edycja rozdania AntyNobli. Pula nagród była oszałamiająca, wynosząca około 100 bilionów dolarów Zimbabwe. Dziesięciu laureatów podzieliło ją między siebie, by po okazałej uroczystości skoczyć na kawę lub pączka z kremem. Na więcej nie starczyło, bo ten okazały, Afrykański kraj, powszechnie słynie z bogactw materialnych. Z jakimi to badaniami mieliśmy do czynienia w tym roku? Bliźniacy mający problem z rozpoznaniem się na zdjęciach; płody lepiej reagujące na muzykę graną w pochwie niż tą puszczaną na brzuchu, odkrycie u jaskiniowych owadów organów płciowych płci przeciwnej  czy, w ramach pokojowego wyróżnienienia, sprawdzenie czy granie na didgeridoo może zwalczyć chrapanie. Antynoble zawsze słynęły z wyjątkowych badań.

Chyba jednak najgłośniejszą (i najciekawszą) jest dziedzina fizyki. Marc-Antoine Fardin zajął się niesamowicie ważnym zagadnieniem: czy kot jest płynem, czy jednak ciałem stałym? Zainspirowała go do tego pewna strona internetowa, zawierająca zdjęcia pluszaków w szklankach, miskach i podobnie zakręconych pojemnikach. Założenia są proste. Koty uwielbiają wchodzić w różne dziwne i ciasne miejsca, wykazują przy tym zdumiewającą tendencje do przyjmowania kształtu naczynia. Kto ma filemona zapewne niejeden raz się zdziwił, gdzie go znalazł i jak ten się w ogóle się tam dostał. Fizyk wykorzystał do tego reologię, czyli dział zajmujący się odkształceniami ciał.

Nowa rybka w akwarium.

W artykule „On the Rheology of Cats” (dostępnym na tej stronie https://www.drgoulu.com/wp-content/uploads/2017/09/Rheology-of-cats.pdf) podzielił się swoimi odkryciami. Nie kłamiąc nie rozumiem 90% informacji tam zawartych, bez problemu za to dowiedziałem się, że żaden kot nie został skrzywdzony podczas badań. Z tego co zrozumiałem koty były zestresowane mając kontakt z wodą. To ci odkrycie, moja ręka się o tym przekonała podczas próby mycia sierściucha. Zapamiętam to na przyszłość. Konkluzją eksperymentu brzmi: kot będzie zachowywał się jak płyn mając do czynienia z pojemnikiem, „rozlewając” się w nim, ale będzie najtwardszym i najmniejszym ciałem stałym przy kontakcie z cieczą.

Można i wręcz należy się śmiać. Antynoble właśnie temu służą; pokazują, że nauka nie musi być nudnym, a każde badanie, choćby nie wiadomo jak było idiotyczne, może zostać docenione. Choć sama ceremonia nie była poważna (czegóż się innego spodziewać), to jednak uczestniczyli w niej też laureaci prawdziwych nagród. Zresztą takie szczere pytanie: ilu z was pamięta kto i za co dostał Nobla? O lewitujących żabach, pływaniu w syropie czy wyróżnieniu dla Royal Navy za krzyczenie „bang” myślę do dziś. Warto też wspomnieć osobę Andre Geima, który dziesięć po otrzymaniu tak „doniosłej” nagrody otrzymał tego prawdziwego za odkrycie grafenu. Być może osoba, która odkryła penisy i pochwy u owadów jaskiniowych zrewolucjonizuje kiedyś biologię. A jeśli nie, to przynajmniej będzie miło wspominana.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl