Okultyzm a satanizm

 

Wśród osób dopiero rozpoczynających swoje zainteresowanie ezoteryką jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to o relację pomiędzy okultyzmem a satanizmem. Wychowujemy się w kulturze chrześcijańskiej, i czy nam się to podoba, czy nie, czy postanowiliśmy zostać przy Kościele, czy odejść od niego, tradycja chrześcijańska i myślenie w jej kategoriach wywarły na nas pewien wpływ. Nic więc dziwnego, że słysząc z przysłowiowej ambony, jakim grzechem jest paranie się magią i jak każdy magiczny rytuał jest posługą dla Szatana, człowiek prawdziwie zainteresowany ezoteryką zacznie w końcu kwestionować te opinie.

 

Okultyzm okiem chrześcijan

 

Niestety szukanie odpowiedzi na ten temat prowadzi często na manowce. W Polsce ukazało się wiele publikacji dotyczących ezoteryki (magii, okultyzmu) napisanych z chrześcijańskiej perspektywy, jak np. Młodzi i ezoteryzm. Magia, satanizm i okultyzm – oszustwo ognia, które nie spala Carla Climati’ego czy Niebezpieczeństwa okultyzmu. Podstawy chrześcijańskiej walki duchowej Aleksandra Posackiego. Jednak już po tytułach widać, że to tendencyjne książki, pisane  w ściśle określonym celu. Warto jednak zrozumieć, co leży u ich podstaw, to znaczy dlaczego chrześcijanie stawiają znak równości pomiędzy okultyzmem a satanizmem.

 

Bierze się to nie tyle z błędnego rozumienia okultyzmu, ile ze specyficznego rozumienia satanizmu. Podkreślam: „specyficznego”, nie zaś „błędnego”. Chrześcijańskie rozumienie satanizmu jest rozumieniem teologicznym a więc nie naukowym. Do rozumienia naukowego jeszcze wrócę, zacznijmy jednak od rozumienia teologicznego, choćby dlatego, że jest ono historycznie starsze.

 

Z perspektywy Kościoła satanizmem jest każdy system religijny, filozoficzny czy symboliczny, który manifestuje wrogość czy chociażby niechęć wobec chrześcijaństwa. Etymologicznie „Szatan” oznacza „przeciwnika”, więc wszystko, co sprzeciwia się kościołowi i jego naukom jest dla niego szatańskie, satanistyczne. W takim rozumieniu muzyka Madonny będzie satanistyczna, ponieważ jej teksty i teledyski propagują rozwiązłość seksualną, do tego sam jej pseudonim jest blasfemiczny. Ale w tym sensie satanistyczny będzie także Harry Potter, ponieważ tworzony przez J.K. Rowling symboliczny, literacki świat pełen jest stworów rodem z pogańskich mitologii oraz czarów, których zabrania katechizm i Biblia. I rzeczywiście, wspomniany już wcześniej Aleksander Posacki jest także autorem książki pod tytułem Harry Potter i okultyzm, której treści nie trudno się domyślić.

 

Biblia zakazuje magii i wróżb (np. „Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów.”, Kpł 19:26), choć większość uwag na ten temat znajduje się w Starym Testamencie. Jest to, po raz kolejny, kwestia perspektywy. Prorocy Jahwe są dobrzy, inni źli, a ci źli nazywani są nie prorokami a wróżbitami. Biblijni bohaterowie dokonują rzeczy nadprzyrodzonych, ale ich moc płynie od Boga, w przeciwieństwie do „konkurencyjnych” cudotwórców, których moc ma charakter magiczny. Magiczna moc jest nieznanego pochodzenia, jednak szybko zacznie być przypisywana Szatanowi. W wydanej w 1924 roku powieści o procesach czarownic, Il regno doloroso Stanisława Przybyszewskiego, jedna z bohaterek stwierdza podczas przesłuchania przed komisją inkwizycyjną, że dokonania czarownic nie różnią się niczym od dokonań świętych, jedynie inkwizytorzy oceniają je w inny sposób.

 

Poza cenzurą

 

Nie ma zatem wątpliwości, że z teologicznej perspektywy okultyzm (jak i praktycznie cała ezoteryka) jest satanistyczny. Nie wszystko, co satanistyczne, jest okultystyczne, ale wszystko, co okultystyczne jest satanistyczne – według nauk Kościoła. Ale poza nauką Kościoła istnieje też nauka realna i ona w tej sprawie ma odmienne zdanie. Dyscypliną odpowiednią do czynionych tu rozważań jest religioznawstwo, w którego ramach satanizm to forma zorganizowanej, rytualnej czci, której przedmiotem jest biblijna figura Szatana. Jak zaraz zobaczymy, ową „biblijną figurę Szatana” rozumieć można na różne sposoby, jednak jej istnienie, wpisujące się w pewną tradycję, jest niezbędne, podobnie jak organizacja kultu.

 

Struktura form satanizmu

 

Bardzo poważany Dictionary of Gnosis & Western Esotericism wyróżnia pięć różnych form satanizmu, które pojawiały się w różnych momentach historii i których nasilenie było zmienne. Dziś wydają się współistnieć, czasem też przenikać. Są to: satanizm reakcyjny, satanizm gnostyczny, satanizm scalający, satanizm autarkiczny i satanizm synkretyczny. Jeśli w tym momencie przychodzi wam do głowy komentarz „zaraz, zaraz, ale co z satanizmem filozoficznym” lub coś podobnego, proszę, zachowajcie jeszcze cierpliwość, ponieważ tego typu kategorie nie występują w tej systematyce, lecz z pewnością znajdują w niej swoje miejsce.

 

Satanizm reakcyjny najbliższy jest opisanej powyżej perspektywie teologicznej i odnosi się do wizerunku Szatana jako uosobienia zła. W jego ramach wykształciły się praktyki będące odwróceniem praktyk liturgicznych (tak zwana czarna msza) itp.

 

Satanizm gnostyczny ujmuje Szatana jako Władcę Tego Świata, bliskiego i nieraz przychylnego ludziom, w odróżnieniu od chłodnego, odległego Boga. To ujęcie popularne było w XIX wieku, obecnie spotykane jest bardzo rzadko (ewentualnie jako uzupełnienie innych odmian).

 

Satanizm scalający również popularny był 100 lat temu. Polega on na zniesieniu granicy między Bogiem a Szatanem. Często dokonuje się tego poprzez wprowadzenie Absolutu, w którym zawarte są oba (boski i szatański) pierwiastki.

 

Satanizm autarkiczny, czyli satanizm samowystarczalny, to taki rodzaj satanizmu, który odcina się od chrześcijańskich korzeni. Nadal występuje w nim figura Szatana (bo jest ona niezbędna), nadal jest to figura wywodząca się z Biblii, ale w ramach tego typu satanizmu, Szatan ulega reinterpretacji. Staje się symbolem o znaczeniu czy to filozoficznym, czy psychologicznym. Nie musi być postrzegany jako byt realnie istniejący.

 

Satanizm synkretyczny będzie dla nasz szczególnie ciekawy. Tutaj Szatan nie jest bezpośrednim, centralnym obiektem kultu. Synkretyzm w kontekście religijnym polega na łączeniu ze sobą elementów zaczerpniętych z różnych tradycji religijnych. W przypadku satanizmu synkretycznego Szatan stanowi tylko jeden element szerszego systemu, jeno bóstwo panteonu poskładanego z rozmaitych mitologii. W tym jednakże ujęciu znajdujemy się najbliżej okultyzmu.

 

Postać Szatana w okultyzmie

 

W okultyzmie zarówno XIX jak i XXI wieku bardzo żywa pozostaje tradycja hermetyczna, której jednym z elementów jest bardzo rozbudowana relacja odpowiedników. Oznacza to, że w ramach okultyzmu znajdziemy pewnego rodzaju katalogi, w których umieszcza się elementy sobie odpowiadające – na przykład kolory, dni tygodnia, kamienie szlachetne, karty tarota, planety i bóstwa. Systemy te mogą mieć charakter tradycyjny (np. w magii Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku) albo nie (np. w magii chaosu). W mniej tradycyjnych systemach używa się często elementów bardziej popularnych (w kulturze masowej bądź kulturze duchowej danego obszaru). A zatem tak, jak Czarodziejka z Księżyca może stanowić kanwę „nowoczesnej” talii tarota, na podobnej zasadzie Szatan przenika – wraz z innymi figurami religijnymi/mitologicznymi – do nowoczesnego systemu magicznego i pojawia się w ramach praktyk okultystycznych.

 

W zależności od tego, jak zbudowany jest dany system, Szatan pełnić w nim może mniej lub bardziej znaczącą rolę. Jednym ze współczesnych przejawów satanizmu synkretycznego jest Misanthropic Luciferian Order (Mizantropijny Zakon Lucyfera, później przekształcony w Temple of the Black Light – Świątynia Czarnego Światła), który powstał w połowie lat 90., i w którym Szatan znajduje się w ich panteonie jedenastu antykosmicznych bóstw, obok Lilith, Asmodeusa, Belfegora i innych.

 

Ciekawostką historyczną może być fakt, że w roku 1884 Anna Bonus Kingsford, tworząc wyłam w Towarzystwie Teozoficznym, założyła Towarzystwo Hermetyczne (Hermetic Society), inicjując w metodzie ezoterycznego chrześcijaństwa, którego historia jest niezwykle ciekawa, ale wykraczająca poza ramy niniejszego artykułu.

 

Podsumowanie

 

Możemy zatem udzielić dwojakiej odpowiedzi na pytanie o to, czy okultyzm oznacza satanizm. Z perspektywy teologicznej, przyjmowanej przez księży katolickich i wiernych Kościoła, okultyzm jest zakazany przez Biblię, sprzeczny z katechizmem, powiązany z Szatanem a zatem zawsze jest satanistyczny (nawet, jeśli Szatan nie pojawia się jako element danego systemu magicznego). Z perspektywy religioznawczej tylko jeden z odłamów satanizmu – satanizm synkretyczny – bliski jest okultyzmowi. Trzeba jednak zauważyć, że i w tym przypadku nie każdy system magiczny będzie od razu satanistyczny, ponieważ w zdecydowanej większości przypadków systemy magiczne nie zawierają figury Szatana.

 

Nie da się zatem powiedzieć jednoznacznie, czy okultyzm i satanizm są ze sobą powiązane. Odpowiedź zależy od przyjętej perspektywy oraz od konkretnego przypadku tradycji czy systemu, jakie mamy na myśli. Przed ustaleniem tych zmiennych lepiej powstrzymać się od ogólnych sądów.

 

 

 

Bibliografia:

Satanism (hasło) w:  Dictionary of Gnosis & Western Esotericis, red. W. Hanegraaff, Leiden–Boston 2006, s. 1035-103.

M. Introvigne: Satanizm. Historia, mity, Kraków 2014.

K. Grudnik: Krótka historia satanizmu, „Trans/Wizje” 2014, nr 5, s. 155-162.

Doktor nauk humanistycznych, literaturoznawca, krytyk literacki, tłumacz. Autor książek „Tożsamość katoptryczna w nowelistyce Stefana Grabińskiego” (2015) i „Okultyzm i nowoczesność – studium literaturoznawcze” (2016) oraz wielu artykułów naukowych i popularnonaukowych publikowanych w pracach zbiorowych i prasie. Redaktor czasopisma „Hermaion”, stały współpracownik magazynów „Trans/Wizje” i „artPapier”. Zajmuje się badaniem zachodnich tradycji ezoterycznych, literaturą modernistyczną i literaturą niesamowitą.

Leave a comment



Artykuły:

Krakowski Stańczyk przedstawia:


Website Security Test

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Nowy blog wkrótce

    Będzie zielono, ciekawie i... ładnie ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl