Perfumy DIY: przepis na luksusową Wodę Królowej Węgier

Perfumy to droga zabawa, zwłaszcza, że często w grę wchodzi ich marka, która daje nam bezpieczeństwo jakości. A co by było, gdybyśmy mogli zapewnić naszym włosom piękny zapach i skuteczną pielęgnację niewielkim nakładem pracy i pieniądza?

 

Historia powstania pierwszego oryginalnego przepisu tych perfum jest bardzo ciekawa. Były one nie tylko kosmetykiem, ale także lekiem zarówno zewnętrznym jak i wewnętrznym. Istnieje nawet legenda o Wodzie Królowej Węgier, która mówi o tym, że te popularne niegdyś europejskie perfumy zostały wymyślone przez naszą rodaczkę. Zainteresowanych odsyłam do wpisu poświęconego właśnie temu tematowi. (klik)

 

Specyfik ten sprawił podobno, że Królowa Elżbieta zachowała swoją młodość przez wiele lat, a znacznie młodsze od niej dworzanki zazdrościły jej urody. Wspomniane perfumy zawdzięczały tą właściwość leczniczym właściwościom głównego składnika, jakim był rozmaryn. O jego przeciwstarzeniowych właściwościach możecie przeczytać tutaj (klik).

 

 

 

Perfumy przez duże P

 

Przepis na perfumy, które wam przedstawiam pozwala stworzyć kosmetyk działający trochę odmiennie od zwykłych perfum. Normalne perfumy są absolutem wymieszanym dla trwałości z alkoholem etylowym. Moje natomiast wykorzystuje się w pielęgnacji włosów, nabłyszcza je, zamyka łuskę włosa, dzięki czemu są bardziej wyprostowane i sypkie. Nadaje im właściwe dla włosów Ph. I przy okazji zostawia na włosach cudowny rozmarynowo-lawendowy zapach. Dlatego moje “Perfumy DIY” to nadal perfumy. 🙂

 

 

No dobra, ale jak tego używać?

perfumy DIY

 

 

Woda Królowej Węgier w tym wydaniu stosowana jest jako specjalnego typu płukanka na włosy. Używamy jej w ten sposób, że po umyciu głowy, spłukaniu szamponu itp. Idą w ruch naszej domowe perfumy: polewamy naszą miksturą skórę głowy oraz włosy na całej długości. Odciskamy włosy z nadmiaru płynu (najlepiej papierowym ręcznikiem) i zostawiamy do wyschnięcia. W trakcie schnięcia lekki zapach octu całkowicie wywietrzeje, pozostawiając tylko zapach ziół i kwiatów. To są prawdziwe perfumy! No bo kto nie marzy o utrzymującej się właśnie na włosach wiosennej aurze.

 

 

Żeby nasze perfumy były idealne

 

 

Największym wyzwaniem z jakim dane nam będzie się zmierzyć jest wybór odpowiedniego octu. Najlepiej, żeby był to delikatny ocet domowej produkcji, jednak, jeżeli nie robicie własnych to warto poszukać octu jabłkowego ekologicznego. Maja on znacznie mniej gryzący zapach i, dzięki temu, zapach ziół będzie miał szansę przejść przez nasze pielęgnujące perfumy.

 

 

perfumy diy

 

 

Dość gadania! Gdzie nasze perfumy?

 

 

Skoro wszystko już zostało wyjaśnione możemy prześć do najlepszej części jaką jest stworzenie swojej pierwszej własnoręcznie robionej perfumy. Miejcie na względzie, że zapach będzie w bardzo dużej mierze zależył od jakości octu, dlatego uczulam raz jeszcze, żeby na perfumy poświęcić najlepsze możliwe składniki.

 

Przepis na perfumy
– kilka gałązek świeżego rozmarynu

– im bardziej aromatyczny tym lepiej

– pół garści suszonych kwiatów lawendy

– pół garści suszonych płatków róży

– 1 łyżka suszonego ziela szałwi

– 2 łyżki suszonych kwiatów bławatka

– 1 łyżka korzenia mydlnicy

– ocet jabłkowy

 

Zioła układamy na dnie słoika. Ocet razem z wodą mieszamy w szklance w proporcji 1 do 3. Zalewamy zioła mieszaniną. Słoik zakręcamy i zostawiamy w ciemnym i suchym miejscu na 3 tygodnie. Przynajmniej raz dziennie wstrząsamy słoik. Uwaga! Musicie patrzeć czy po wstrząśnięciu zioła nie wystają ponad powierzchnię płynu. Jeżeli tak, musicie je upchnąć pod powierzchnię. Jeżeli tego nie zrobicie to jest szansa na to, że zgniją. (a tego byśmy nie chcieli)

 

Notka:
Tak naprawdę wystarczy rozmaryn z lawendą i różami, jednak cała podana powyżej kompozycja sprawia, że perfumy mają jeszcze piękniejszy zapach, a jako płukanka – mają lepsze właściwości.

 

 

Między wygodą i luksusem

 

 

 

Perfumy, które swój początek zawdzięczają królowej z pewnością są już z samej zasady luksusowe. Ale co zrobić, żeby przyjemność płynąca z ich używania była jeszcze większa? Jako bonus ode mnie macie mały trick, dzięki któremu pokochacie te perfumy jeszcze bardziej! Otóż, jeszcze przed ich zrobieniem kupcie sobie szklaną ozdobną fiolkę ze szklanym korkiem (taka jak do przechowywania wina) o pojemności 250-350 ml. Nie dość, że wasze włosy będą piękne, będą pachnieć to jeszcze wasza łazienka zyska nową ozdobę, a znajomi na pewno choć raz zapytają: “co to za drogi specyfik, który tam trzymasz”.

Fascynatka przyrody, sztuki i naturalnego piękna, lubująca się we wszelkich naukach ścisłych i wszystkim co tyczy się życia na naszej planecie. Chemik-amator, trochę z konieczności, trochę hobbystycznie ( opisy w książkach mi nie wystarczają, o mocy roślin leczniczych muszę przekonywać się sama 🙂 ).

W teorii studiuję nauki zielarskie od 7 lat, w praktyce od 4. Moja domena to mieszanki ziołowe, historia zielarstwa, formuły kosmetyczne i niestandardowe metody radzenia sobie z codziennymi trudami.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Kulturalna Mysz

4 miesiące ago

Brzmi ciekawie! Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy warto zrobić samemu kosmetyki. A tu wychodzi na to, że to i proste, i pożyteczne.

Cynthia

4 miesiące ago

Warto. 🙂 Proponuję zacząć od czegoś prostego, jak domowej roboty maseczka z jogurtu miodu i kakao. Tanio i smacznie.

Gosia

4 miesiące ago

Bardzo interesujace te perfumy sama raczej talentu nie mam by je zrobić.

Cynthia

4 miesiące ago

Do zrobienia takich perfum nadaje się każdy. Niczym się to nie różni od przygotowywania własnych ogórków konserwowych. Polecam spróbować, nie taki diabeł straszny. 😉


Website Security Test

Znajdziesz nas

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Zielarski Alembik

    Zielono, zdrowo i ładnie. Czyli Cynthia w swoim żywiole ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl