Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/plugins/fresh-custom-code/bootstrap/pluginClass.php on line 116

Piłka nożna i magia? Zakazać!

Wyobraź sobie, że w finale gra twoja ulubiona drużyna. Czy możesz zrobić coś więcej poza dopingowaniem jej? Czy piłka nożna i magia mogą ze sobą współgrać? Pewne przypadki pokazują, że tak!

 

Mało który sport wywołuje w naszym kraju takie emocję jak piłka nożna. Szczególnie teraz, gdy nasza reprezentacja na powrót zaczęła się liczyć. Ileż to razy życzyłem sędziemu czy wrogiej drużynie złych rzeczy. Nie przypominam sobie jednak, abym kiedykolwiek zsyłał klątwy z powodu straconej bramki. Zakładam jednak, że znalazłyby się takie osoby. Czy jednak można łączyć sport z wiarą w magię?

A jednak można. Są bokserzy modlący się we własnym rogu, są i piłkarze uprawiający czarnoksięstwo. Taka sytuacja zdarzyła się w lidze Rwandy. Moussa Camara podbiegł do bramki przeciwnika i coś przy niej zostawił. Sędzia nie poznał się na tej mistycznej sztuczce i pokazał mu żółtą kartkę. Powinien czerwoną, bo piłkarz sześć minut później strzelił gola. Tego dla miejscowych było za dużo i postanowiono ukarać zawodnika karą w wysokości 100 tysięcy franków – oczywiście tamtejszych, na nasze wychodzi około 500 zł. Zespoły, które zostaną przyłapane na tym niecnym procederze nie tylko przegrają mecz walkowerem, ale też muszą zapłacić 10000 zł. Zdaje się niewiele, ale jak na tamte warunki (i zarobki) to pewnie okazała kara finansowa.

 

To piłka nożna, nie Quidditch! źródło Wikipedia

 

Śmieszne? Zależy dla kogo. Dalej piłka nożna. Po meczu Rwandy z Ugandą (ta pierwsza wygrała) prawie doszło do zamieszek. Okazało się, że bramkarz miał korzystać z nadnaturalnych mocy. Za bramką miała znajdować się laleczka, chroniąca ów miejsce przed zakusami złych piłkarzy. Nawet nie chce wiedzieć jak odczytano by tam „Dudek dance”. Całkiem niedawno, bo 12 marca tego roku podczas meczu Zambia – Sengal, doszło do podobnej sytuacji. Podczas wykonywania rzutu rożnego napastnik Ibrahima Ndiaye podbiegł do bramki i rzucił do niej amulet. Zawodnicy prawie się po tym pobili. Widać magia stała tego dnia po innej stronie, bo jednak Zambia wygrała, co raczył zaznaczyć Senegalski selekcjoner.

 

Sposób na bramkarzy. To drugie to z kolei dla sędziego. źródło Wikipedia

 

Mógłbym jeszcze napisać o innych, podobnych przypadkach, tylko po co. Oni praktykują to, w co wierzą.  Każdy dopinguje swoich, jak tylko może. Część zawodników modli się przed meczem czy walką, ma się im tego zakazać?  Oczywiście sytuacja w Afryce jest inna i do dziś niestety zdarzają się tam zabójstwa powodowane oskarżeniem o czarnoksięstwo. Jak sobie jednak przypominam lata temu u nas w sejmie odprawiono modlitwę o sprowadzenie deszczu (wyśmiane w mediach). To tylko psychologia, jeśli coś zwiększa szansę na zwycięstwo, to czemu z tego nie skorzystać? Jak dla mnie to i tak bardziej sprawiedliwsze niż coraz to nowsze „skóry delfinów” dla pływaków, gdzie zdolności to jedno, ale technologia może rzeczywiście wspomóc wygraną.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl