Z prochu powstałeś, z kości zbudujesz.

Zastanawiałem się o czym napisać. Pierwsze, co mi przyszło do głowy, to było opisanie jakiegoś ruchu religijnego. Następnie szukałem zabawnych świąt i nagle mnie tknęło: a może jakieś miejsce? Tak, tylko to sobie wyobraźcie: umieracie i co, wasze ciało ma zostać spalone? Albo leżeć w ziemi, jako nowo otwarty fast-food dla glist i owadów? Nie, wasze resztki mogą być budulcem okazałych budowli. Beton i kamień jest dla dzieci, zbudujmy coś z czaszek i piszczeli. Wiedziałem o takich budowlach w Polsce, ale ku memu zaskoczeniu okazało się, że jest ich sporo w całej Europie. Wspaniałe atrakcje turystyczne, które świetnie umilą każdą podróż.

Geneza większości takich miejsc nie jest skomplikowana. Często stawiano je po wielkich bitwach czy epidemiach, gdy brakowało miejsc na cmentarzu, jako znak dla maluczkich, że i też ciebie kiedyś dosięgnie ręka boska. Mogły również upamiętnić wydarzenie, jak to jest w przypadku katedry z Otranto. Koniec XV wieku i czas parcia islamu na zachód. Muzułmanie zdobyli miasteczko leżące w królestwie Neapolu i dali mieszkańcom wybór: zmiana wiary albo miecz. Ci wybrali miecz. Gdy miasto zostało odbite ktoś wpadł na wspaniały pomysł: zbudujmy z męczenników Ossuarium (czyli pojemnik do przechowywania kości). Kto chce może za szkłem podziwiać kości ponad 800 osób, oczywiście dla celów sakralnych.

Polacy nie gęsi i swoje kaplice czaszek mają. Ta najbardziej znana leży w Czermnej. W 1776 roku proboszcz parafii tam leżącej odkrył w swoim sąsiedztwie mnóstwo kości. Widać zrobiło to na nim wrażenie, bo wspólnie z grabarzem postanowili oczyścić je z brudu i wykorzystać. Ich robota trwała prawie trzy dekady. Przed śmiercią poprosili, by ich kości również mogły stać się częścią budowli. To się nazywa poświęcenie dla sztuki. W samej kaplicy „leży” około 3 tysięcy osób, następne 30 tysięcy znajduje się pod nimi. Muszę przyznać, że ich dzień pracy musiał wyglądać naprawdę interesująco. Codziennie się budzisz, odprawiasz mszę, zjadasz śniadanie, zbierasz kości, czyścisz kości, kładziesz je na ścianie, resztę chowasz pod ziemią, idziesz spać. Dziś za coś takiego najpewniej zamknięto by w szpitalu psychiatrycznym.

Czesi również umieją zagospodarować zwłoki i to w taki sposób, że hoho, klękajcie narody. Kutna Hora, miejsce spoczynku dziesiątek tysięcy ofiar wojen husyckich, 30-letniej i dżumy. Wcześniej była mowa o kapliczce czy czymś za lustrem, tutaj jest pełnoprawny wystrój kościoła. Mamy więc kościany ołtarz, żyrandole, figurki aniołków na czaszkowych podporach i symbol rodowy. Tak, w pełni odwzorowany herb tamtejszych książąt. Gdybym był Czyngis-chanem doceniłbym to, że ktoś w ten sposób oddał mi cześć. Gdybym nim nie był, uznałbym to w najlepszym wypadku za kiepski żart, taki wisielczy humor.

 

 

Jedziemy trochę dalej na zachód. Kościół św. Franciszka, Evora, Portugalia. Jako, że brakowało miejsca, a cmentarzy było dużo, postanowiono coś zrobić ze zwłokami mnichów. I znów znalazł się ktoś naprawdę pomysłowy, kto postanowił zabudować 5 tysiącami trupów okolice. Ładnie to wygląda i naprawdę trzeba oddać honor: tu dosłownie ściany są z nich zrobione. Może nie ma aż takich atrakcji jak w Kutnej Horze, ale kości znajdują się dosłownie w filarach budynku.

Po cóż więc tworzono takie budowle? Jako miejsca zadumy? Zapewne, nietrudno myśleć o śmierci będąc otoczony istną armią szkieletów. Jako alternatywa dla masowych mogił i zaoszczędzenie terenu na cmentarze? W sumie umiera coraz więcej osób, a ziemi chyba nie przybywa. Dziś tak naprawdę nie ma to już znaczenia, liczy się natomiast to, że można zwiedzić naprawdę ciekawe atrakcje turystyczne. Coś, co na pewno umili wieczorne spotkanie przy piwie.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl