Przepis od ducha angielskiego browarnika.

Kiedyś, podczas jednego z channelingów, miałem okazję rozmawiać ze średniowiecznym browarnikiem (za takiego się przynajmniej podawał). Browarnik miał pochodzić z Anglii, spodobały mu się nowoczesne trunki i w zamian za okazję skosztowania postanowił podzielić się jednym ze swych dokonań. Poniżej podam przepis od tej istoty. Rzecz nazywa się Perlat (nie mylić z istniejącym winem), kiedyś ponoć baza tego była na perłach i posiada subtelny, mocny smak.

 

Podam najpierw spis mieszanek:

 

1 mieszanka: 200 ml wody; 200 ml spirytusu; 4 całe zielone papryki; 2 całe papryczki chili; 4 łyżki stołowe cukru.

2 mieszanka: 1 grapefruit; 1/2 cytryny;

3 mieszanka: 2 liście laurowe; 2 łyżki goździków.

 

I spis co należy robić:

 

– Robisz wywar z mieszanki 1 i zostawiasz na 2 dni;

– Dodajesz do wywaru mieszankę 2 i zostawiasz na 2 dni;

– Dodajesz do wywaru mieszankę 3 i zostawiasz na 2 dni;

– Następnie dusisz całość w bardzo ciepłych warunkach przez 7 dni;

– Po tygodniu dodajesz karmelizowany cukier w ilości 5 łyżek stołowych. Miesza się to i zostawia na następne 2 dni;

– Po tym odcedzasz. Odcedzoną zawartość wyciskasz do szklanic (dużych szklanek). Pozostały płyn uznaje się za gotowy. Powinno go być około 0,5 litra.

 

Ekstrakt, posiadający nazwę Perlen, posiada specyficzny smak i należy rozcieńczać go tylko wodą! Znam 4 metody spożywania trunku, różniące się ilością wody, do której dodaje się od 2 do 4 kropli ekstraktu. Po dodaniu ekstraktu nie należy tego mieszać. Siła trunku, w zależności od dodanych kropli, będzie wahała się pomiędzy 40% a 60%.

 

W zależności od ilości wody można wytworzyć odpowiednie gatunki:

 

  1. a) Deep – 100 ml wody. Najlepsza niska szklanka, ale za to szeroka.
  2. b) Klasyczny – 200 ml wody.
  3. c) Swift – 300 ml wody.
  4. d) Whirl – 600 ml wody. Jak najwyższe szklanka, można również dodać oliwki.

 

Mam nadzieję, że owy trunek wam zasmakuje. Choć prędzej to nie ja, tylko ów duch browarnika będzie zadowolony z faktu, że być może ktoś będzie miał okazję skosztować jego tworu. Muszę zaznaczyć, że tego nie próbowałem, nie odpowiadam więc za wszelkie możliwe dolegliwości. Z pretensjami proszę do medium, które skontaktuje się z duchem piwowara.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl