Przepowiednie na rok 2018

I oto mamy rok 2018! Jedni się cieszyli długim weekendem, inni zaś żałowali, że nie był on jeszcze dłuższy. Trudno się mówi, kto spojrzał w kalendarz ten wiedział, kiedy Sylwester wypadnie. A co można przewidzieć na trwający już rok? Nie ma sensu pytać o to socjologów, polityków czy taksówkarzy, lepiej zaufać sprawdzonym osobom. Które nigdy się nie mylą, są jedynie źle interpretowane. Jasnowidzom.

Znany historyk, bardziej zajmujący się przyszłością niż przeszłością.

O tym, co się wydarzy w 2018 pisano już kilka wieków temu. Taki Nostradamus (rzetelny francuski historyk) zapowiedział rok pełen atrakcji: wybuch Wezuwiusza, trzęsienie ziemi, globalne ocieplenie, kryzys gospodarczy, wojna. Dość dobrych wiadomości, pora na poważne rzeczy. Otóż kosmici mają przylecieć na ziemię. Nie wiem co w tym odkrywczego, każdego dnia to robią, o czym świadczą filmy na YT. Mają również zostać zniesione podatki! Co prawda wojna i katastrofy mogą tłumaczyć dlaczego, ale nie ma co psuć radosnego nastroju. Kto przeżyje, ten doceni.

Prawie bym zapomniał, ZUS również będzie zadowolony. Powstanie lek wydłużający życie do 200 lat. Ja bym tak się nie cieszył, bo w tym wypadku wiek emerytalny ustalą na 150 lat. I okaże się, że lepiej jednak było żyć krócej.

Lecę… A nie, nikt mnie nie chce w 2018 🙁

Ewangelista Hal Lindsey ogłosił rok 2018 jako początek Armageddonu i powrót Mesjasza. Problemem może być to, że to samo zapowiedział na 1988. Trochę głupio, bo pewnie wiele osób z chęcią zobaczyło by walkę aniołów z demonami.

Po co się patrzeć za granicę, u nas też wieszczą. Krzysztof Jackowski zapowiada kryzys gospodarczy, wojnę, zamachy i problemy partii rządzącej. Zimą ma być zimno, wiosną padać, a latem suszyć. Jest też coś dla Pudelka. Kamil Stoch dalej ma osiągać sukcesy, a Dodzie żadna afera niegroźna. Maryla Rodowicz ma być wciąż w formie co sugeruje, że skorzysta z tego przedłużającego życie leku.

I w sumie tyle z ciekawszych wizji. Reszta jest nudna jak flaki z olejem lub się powtarza. Nie mam zamiaru się kłócić z jasnowidzami, bo jedyne co umiem wywróżyć to to, że jutro jest czwartek. Choć i tego do końca nie mogę być pewien. Wizja wojny światowej mi się nie podoba. Wizja braku podatków już tak. Fajnie zatem by było, gdyby choć część się spełniła. Ta pozytywna część.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl