Rytuał kości ropuchy

Natura od zawsze miała nam wiele do zaoferowania. Każda uważna osoba, która poświęci choć trochę czasu na zbliżenie się do niej, odkryje niesamowite zasoby jej bogactwa. Przy odrobinie szczęścia oraz wsparcia z jej strony można zdobyć wszystko to, co jest potrzebne do przeżycia. Jednakże niektóre osoby są zdania, iż że zasoby naturalne są w stanie zapewnić nam zdecydowanie więcej, wykraczając poza zwykłe potrzeby materialne, a dotykając tych bardziej subtelnych.

 

Dobrym przykładem na to jest wykorzystywanie wszelkiego rodzaju kości zwierzęcych w celach magicznych, bowiem takie rytuały znane są człowiekowi od dawien dawna. Zaczynając od przepowiadania przyszłości przy wykorzystaniu zwierzęcych szczątków, przez tworzenie wszelkiej maści talizmanów, aż po osiąganie bardziej skonkretyzowanych celów i przykładowe przejmowanie właściwości zwierząt. Karty historii są bogate w opisy takich praktyk.

 

Przyjrzymy się szczegółowo jednej z nich, a konkretnie Rytuałowi Kości Ropuchy, który będzie idealnym zobrazowaniem magicznego spożytkowania surowców naturalnych.

 

Geneza z krótkim opisem praktyki

 

Pierwsze wzmianki o magicznych właściwościach kości ropuchy pochodzą z 77 r. n.e. i są potencjalnym źródłem oraz inspiracją dla dalszych przejawów wierzeń, a nawet praktyk poświadczających o nadnaturalnych zastosowaniach kości tego zwierzęcia. Znajdujemy je w dziele rzymskiego pisarza i historyka Pliniusza Starszego, które nosi tytuł „Historia naturalna” (z łac. Naturalis Historia). Autor opisuje tam konkretny gatunek żaby żyjącej w gąszczu zwany rubetæ czy też „żabą jeżynową” oraz nakreśla niezwykłe właściwości, które mają posiadać konkretne kości tego płaza.

 

I tak przykładowo jedna z kości, po wrzuceniu do gotującej się wody, miałaby ją natychmiastowo ostudzić, druga z kolei dokonać procesu odwrotnego. Inna kość jeszcze miała być noszona jako amulet i działać niczym afrodyzjak. Oprócz wymienionych metod pracy, pada ponadto jeszcze kilka innych zastosowań. Autor podaje także metodę pozyskania kości poprzez umieszczenie martwej żaby w mrowisku i odczekania aż mrówki całkowicie ją skonsumują, pozostawiając sam szkielet.[i]

 

Kolejne fragmenty traktujące o niesamowitych właściwościach żabich kości pochodzą ze znacznie późniejszych okresów, przy czym większość z nich pochodzi z Wysp Brytyjskich. Jest tak głównie przez wzgląd na znaczącą rolę żabich i ropuszych kości w tamtejszej magii ludowej i wierzeniach często łączonych z  różnymi formami czarostwa. W szczególności chodzi tutaj o dwie konkretne gałęzie, czyli tradycję Ropuszych Wiedźm (ang. Toad Witch), będącą systemem inicjacyjnym związanym ściśle z rytuałem pozyskania ropuszej kości, który omówimy nieco szczegółowiej poniżej, oraz magiczną działalnością społeczności znanej pod nazwą Zaklinaczy Koni (ang. Horse Whisperers),  znanych też pod określeniem nie mającym polskiego odpowiednika, czyli Toadmen.

 

Pod koniec osiemnastego wieku, początkowo na terenach Wysp Brytyjskich, wyłoniła się znaczna grupa ludzi posiadających umiejętność kontroli nad końmi, która później zyskała miano Zaklinaczy Koni. Całe to wydarzenie urosło do rangi fenomenu międzynarodowego, bowiem ogarnęło obszary wykraczające daleko poza Wielką Brytanię, będącą jego źródłem. Wśród osób o takich właśnie zdolnościach najwięcej było Irlandczyków, Australijczyków i Amerykanów, którzy zamieszkiwali wiktoriańską Anglię.

 

Niemniej jednak pochodzenie tych osobistości wyraźnie wskazuje i poświadcza rozległość tego zjawiska. Co się jednak tyczy samej grupy, czy też społeczności, była ona w posiadaniu wiedzy starych tradycji, które miały pochodzić głównie z terenów Szkocji. Zdolności swe zawdzięczała ona kompleksowemu rytuałowi pozyskania magicznej kości ropuchy, mającej obdarzyć jej posiadacza mocą kontroli nad zwierzętami. Takie cechy były odwieczną atrybucją przypisywaną czarownicom i praktykantom czarostwa.[ii]

 

Z kolei Toadmeni byli wspólnotą nieznacznie się różniącą, jednak często łączoną z powyższą z racji licznych podobieństw. Człowiek określany mianem Toadmen był osobą, która to weszła w posiadanie magicznej kości ropuchy poprzez odprawienie konkretnego rytuału, niesłychanie podobnego do tego, którym posługiwała się poprzednia z wymienionych grup. Taki artefakt miał z kolei sprawiać, że jej właściciel zyskiwał kontrolę nie tylko nad zwierzętami, ale też i ludźmi.[iii]

 

Wróćmy jednak do Ropuszych Wiedźm i zadajmy pytanie: dlaczego właśnie ropucha/żaba? Otóż wiele tradycji łączy to zwierzę z postacią Diabła, będącego mistrzem i panem czarownic, który przekazuje im moce magiczne i jest ich źródłem. Logicznym wydaje się zatem wniosek, iż kość zwierzęcia z nim utożsamianego powinna być nośnikiem energii magicznej.[iv] Samo działanie prowadzące do pozyskania takiego obiektu mocy może stać się dodatkowo swoistą inicjacją.

 

Pewne potwierdzenie tej tezy znajdziemy w czasopiśmie Eastern Counties Magazine z roku 1901, gdzie proces wprowadzający w misteria (polegający na zdobyciu  magicznej żabiej kości) opisuje rzekomo samo-inicjowana w tradycję Toad Witch Tilley Baldrey.[v] Jest on całkiem podobny do praktyk sprezentowanych wcześniej, dotyczących Zaklinaczy Koni czy tekstu Pliniusza Starego o magicznych właściwościach szczątków tego zwierzęcia. Wszędzie powtarza się bardzo podobny motyw o niemal identycznej konstrukcji.

 

Praktyczny opis Rytuału Kości Ropuchy

 

Bazując na dostępnych informacjach jesteśmy w stanie zrekonstruować omawianą praktykę do stanu użytkowego, czego próba zostanie tutaj podjęta. Można spotkać się z różnymi formami tego obrządku, mniej lub bardziej różniącymi się od siebie. Pewne elementy pozostają jednak niezmienne i to na nich właśnie będziemy się opierać.

 

Jedną z bardziej szczegółowych wersji rytuału podaje Harold Smart, będący członkiem społeczności Zaklinaczy Koni z obszaru Hargrave w Suffolk. Tak więc informacje czerpane od niego są bardziej wartościowe, gdyż pochodzą bezpośrednio z grupy i są prezentowane z pierwszej ręki przez samego jej uczestnika. Jak podaje, oprócz ropuszej kości, będącej centrum całego rytuału, drugim ważnym składnikiem zapewniającym, że osoba zyska moc, miały być zarodniki paproci, które tradycyjnie łączone są z licznymi właściwościami magicznymi. W tym konkretnym przypadku były zbierane aby wywołać burzę z deszczem.

 

Spadkobierca tradycji wspomina o czasie północy, podczas to której nasiona rośliny miały być zebrane i zaniesione do domu. Gdy nastawała burza, osoba wykonująca rytuał udawała się na poszukiwanie ropuchy, którą to następnie zabijała, a jej szczątki umieszczała w mrowisku. Mrówki konsumowały zabite zwierzę pozostawiając cenne resztki. Te po pewnym czasie były zbierane i w środku nocy należało udać się z nimi nad strumień. Po wrzuceniu do niego kości jedna z nich, mająca być tą magiczną, miała poruszać się przeciwnie do reszty, w górę strumienia lub wypływać na wierzch, gdzie inne tonęły w wodzie. To właśnie ona jest finalnym produktem owej praktyki. Według Harolda była noszona jako talizman, który obdarowywał mocą kontroli koni [vi].

 

Reszta opisów rytuału różni się nieznacznie formą oraz właściwościami, jakie ma zapewniać pozyskany talizman. W głównej jednak mierze szkielet praktyki pozostaje ten sam, osadzony na identycznych czynnościach stanowiących jego rdzeń. A są nimi:

 

– pozyskanie żaby lub ropuchy;

– zabicie jej i umieszczenie w mrowisku celem oczyszczenia ich z mięsa;

– finalnie wrzucenie kości do strumienia w celu znalezienia tej właściwej.

 

Jeśli zaś chodzi o wspomniane w różnych wzmiankach efekty tej praktyki, które będą nagrodą końcową, natkniemy się na takie jak: leczenie wszelkiego rodzaju trucizn czy boleści, kontrola nad zwierzętami i ludźmi, a nawet moce czarnoksięskie.[vii] Więcej informacji świadczących o znaczącej roli w czarostwie owych praktyk zaprezentował  Andrew D. Chumbley w swej pracy  pt. „The Leaper Between’’, gdzie bardzo szczegółowo bada historię i praktykę wykorzystania kości ropuchy jako amuletu.[viii]

 

Zakończenie

 

Podsumowując, należałoby nieco rozjaśnić ewentualne wątpliwości. Niniejszy artykuł nie ma na celu skłaniania  do zabijania lub krzywdzenia zwierząt, a jest jedynie częściowym przybliżeniem konkretnej praktyki magicznej, będącej spuścizną kulturowo – pokoleniową. W ten oto sposób przyczyniamy się do zachowania dziedzictwa historycznego, którego częścią niewątpliwie jest magiczny talizman kości ropuchy. Jest to jeden z elementów, który może wzbogacić nasze horyzonty myślowe i pozwolić w pewnym stopniu zrozumieć pobudki myślowe i wierzenia naszych przodków. A jest to dopiero wierzchołek ogromu dziedzictwa kulturowego ludzkości


Przypisy:

[i]           Piliniusz Starszy: Natural History Vol. VI, Księga XXXII, tłum. J. Bostock, Londyn 1857, s. 22.

[ii]           W. Blecourt, R. Huston, J. Fontanie: Witchcraft and Magic in Europe Volume 6: The Twentieth Century, Londyn 1999, s. 8.

[iii]          N. Pennick: Pagan Magic of the Northern Tradition: Customs, Rites, and Ceremonies, Vermont 2015, s. 166 – 167

[iv]          N. J. Harris: Witcha: A Book of Cunning, Oksford 2004, s. 110.

[v]           Tamże.

[vi]          G. Ewart Evans: Horse Power and Magic, Londyn 2008, s.

[vii]          Nigel Pennick: Pagan Magic of the Northern Tradition: Customs, Rites, and Ceremonies…, s. 166 – 167.

[viii]         A. D. Chumbley: The Leaper Between: An Historical Study of the Toad-bone Amulet, Hercules 2001, s. 13-16.

Zespół pasjonatów nieszablonowego myślenia oraz postępu intelektualnego, posiadający wieloletnie doświadczenie w obserwacji oraz analizie otaczającej rzeczywistości. Promotorzy kultury oraz doskonalenia się we wszystkich dziedzinach wiedzy. Wprawni badacze literatury ezoteryczno-okultystycznej oraz naukowej. Śmiali filozofowie czasów współczesnych, niestrudzeni w poszukiwaniu prawdy.

Leave a comment



Artykuły:

Krakowski Stańczyk przedstawia:


Website Security Test

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Nowy blog wkrótce

    Będzie zielono, ciekawie i... ładnie ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl