Sarin to najmojsza prawda.

Terroryzm religijny ostatnimi czasy kojarzy się z fanatycznym islamem. Japonia z kolei nie jest miejscem, który łączyło by się z tego typu zagrożeniem. Ale to w tym kraju wydarzył się jeden z najsłynniejszych zamachów, którego sprawcami byli członkowie sekty nie tyle oczekującej, co wręcz chcącej przyspieszyć nadejście apokalipsy. Wątpię, by byli do tego zdolni, ale do wywołania dużej katastrofy już tak.

Zastanawiam się, co takiego w sobie mieli David Koresh czy Jim Jones, że byli w stanie pociągnąć za sobą tylu ludzi. Aum Shinrikyō, która u nas jest tłumaczone jako „najwyższa prawda”, została przez Shōkō Asahara, nauczyciela jogi, który od dzieciństwa zmagał się częściową ślepotą. Po swojej wizycie w Indiach (gdzie spotkał między innymi Dalai Lame) w 1987 założył sektę mającą tysiące członków na całym świecie. „Najwyższa prawda” to pomieszanie buddyzmu, hinduizmu, chrześcijaństwa i przepowiedni Nostradamusa. Nie będzie chyba zaskoczeniem gdy powiem, że lider został uznany mesjaszem. Bo czemu nie. Gdyby był biedny pewnie biedak siedziałby w wariatkowie, ale mając wpływowych wyznawców był cenioną osobą publiczną.

W „ Aum Shinrikyō” ujawniła się najgorsza cecha sekt: charyzmatyczny lider robiący wyznawcom pralkę mózgu; fanatyzm i gotowość do wskoczenia w ogień; każdy, kto nie jest w sekcie jest potencjalnym wrogiem i w końcu gotowość do radykalnych działań. Sekta zabiła kilka zagrażających jej osób, takich jak Kotaro Otida (wyznawca chcący opuścić grupę) czy prawnik upubliczniający jej działania, Tsutsumi Sakamoto (zabity wraz z rodziną). Ale mowa o pojedynczych osobach, a w planach mamy koniec świata. Guru uznał, że zamiast jak pan bóg przykazał czekać na to doniosłe zdarzenie lepiej go samemu wywołać. Dzięki pomocy z Rosji, w tym w postaci broni palnej, wizja stała się realniejsza.

Sekta prowadziła badania nad bronią chemiczną i biologiczną, interesowała się wykorzystywaniem fal elektromagnetycznych, jest też mowa o arsenale jądrowym. Gdyby nie słabe zaplecze zamachy byłyby gorsze. Tak, ten z 1995 nie był jedynym. Rok wcześniej dokonali ataku w Matsumoto, gdzie specjalnie przygotowana ciężarówka rozpyliła sarin. Ciekawa forma protestu przeciwko władzom miasta. To był test przed daniem głównym. 20 marca, Tokio. Mamy ciepły, wiosenny poranek, tysiące ludzi udaje się metrem do pracy. 5 osób idzie z torbami pełnymi sarinu, które w pewnym momencie są przebijane za pomocą końca parasoli. Efektem jest śmierć 12 osób i tysiące innych mniej lub bardziej rannych. Służby początkowo nie wiedziały z czym miały do czynienia, co tylko utrudniało pomoc poszkodowanym i narażało je same na działanie zabójczego gazu.

 

 

Dla władz to było za dużo i w końcu wzięto się za Aum. Zatrzymano Shoko Asaharę i ponad 500 innych kultystów. Procesy ciągnęły się latami. Wielu skazano na długoletnie więzienie i dożywocie, a guru i 12 innych osób w 2006 zostali skazani na śmierć. Nie oznacza to jednak końca sekty. Japonia jej nie zdelegalizowała, wyznawcy zaś zmienili nazwę na Aleph i zdystansowali się od przestępczej działalności twórcy. A potem w jej łonie nastąpił rozłam, lata później w Rosji uznano ją za ugrupowanie terrorystyczne i zdelegalizowano, zaś jej twórca może z celi oglądać, jak pomimo swojej działalności twór dalej rozwija się na świecie.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl