Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /wp-content/plugins/fresh-custom-code/bootstrap/pluginClass.php on line 116

Sukkub, inkuby, Jakuby.

Dzisiaj niedziela, więc na kazaniu opowiem wam o swoich przeżyciach religijnych, choć nie do końca związanymi z aniołami. Chyba, że upadłymi. Otóż zawsze chciałem by odwiedził mnie sukkub. Wiecie, na filmach demony wyglądają atrakcyjnie, rzecz jasna do momentu gdy chcą pozbawić ofiarę duszy.

Otóż spałem sobie spokojnie w łóżku. Nagle otwieram oczy i widzę, że światło w pokoju zapalone. Myślę sobie “po pijaku nie zgasiłem”. Patrzę, a przed oknem stoi wypisz wymaluj dziewczyna z filmu “Ring”. Zastanawiałem się czy oglądałem ostatnio jakieś przeklęte nagranie, a maszkara się ruszyła. Pewnie jej obecność była tak nudna, że postanowiłem zasnąć.

Budzę się chwilę później, a światło zgaszone. Widać miły demon. Chce wstać, ale nie mogę, coś mnie przygniata. Nie widzę nikogo, ale nie jestem w stanie się ruszyć. Lekko się podnoszę, a to znów opadam. Widać w piekle mają kamuflaże optyczne predatorów. Bynajmniej mi nie było do harców, za sukkuba nie odpowiem, bo nic nie mówił. Po dłuższej chwili odzyskałem kontrolę i poszedłem się napić herbaty.

Istnieje zjawisko tak zwanego paraliżu sennego. Osoba jest świadoma otoczenia, ale nie jest w stanie się ruszyć, jest odczuwalne ciążenie na ciele (tak jakby ktoś na nim leżał), występują omamy wzrokowe i słuchowe, a także paniczny strach. Nie jest to wcale takie rzadkie zjawisko. Ale co tu naukowe pitu pitu, gdy gwałt przez demona brzmi logiczniej. I ciekawiej.

A do ciebie skarbie ogłoszenie parafialne: następnym razem przyjmij postać Michelle Pfeiffer.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl