Magiczny taniec latynoamerykański

Taniec latynoamerykański żywioł i szczęście w jednym

Cha-cha młody kubański taniec, wywodzący się z rumby i mambo. W stylu i sposobie tańczenia cha-cha zmieniała się bardzo często. Jej autorem był Pierre Lavelle. Początkowo ważna była forma staccato, która polegała na ostrym zginaniu i prostowaniu kolan. Z czasem została zastąpiona łagodniejszą, lecz równie rytmiczną akcją nóg. Forma taneczna cha-chy została ustalona dopiero w 1953 r. Po raz pierwszy zatańczono ten taniec w Niemczech w 1957 r. Cha-cha ma w sobie dużo elementów rumby, beatu.

Cha-cha jest zabawą seksapilu i formą zalotów. Partnerka bawi się wraz z partnerem. Pokazuje swoje ciało i prezentuje je chcąc aby partner zaciekawił się nią. Tancerz również pokazuje swoje męskie walory, nogi, biodra, postawę ciała. W cha-chy liczy się zalotność, zabawa i radość. To jest niczym zabawa disco z nowo poznanym tancerzem.

Cha-cha

Samba jest tańcem brazylijskim. Prawdopodobnie wywodzi się z tańca „w kółko” afrykańskich ludów Bantu, bowiem samba turniejowa tańczona jest „po kole”. Podobnie jak w innych tańcach latynoamerykańskich, figury podstawowe można tańczyć w trzymaniu zamkniętym lub w trzymaniu otwartym. Samba ma charakter progresywny – tańcząca para szybko przemieszcza się po całym parkiecie. Tańczenie samby może też przypominać bieganie po rozżarzonych węglach, na których trzeba jak najkrócej stawać, by się nie poparzyć. By zwiększyć dynamikę i progresję tańca, ciało jest utrzymywane nad przednią częścią stóp.

Samba jest pełnym żywiołu tańcem. W niej pokazuje się miłość, radość i zabawę z partnerem. Nazwano ją kiedyś szczęśliwym tańcem kochanków. Tancerze idealnie są ze sobą synchronizowani. Gesty i ruchy są pełne seksapilu, pożądania i namiętności. Mężczyzna dotyka kobietę w różnych częściach ciała. Uda, ręce, plecy, głowa a czasem nawet piersi. Ten taniec odkrywa w tancerzach gorącą miłość nie tylko do tańca ale też do siebie.

Samba

Rumba nazywana jest tańcem miłości lub namiętności. Trzymanie podobnie jak w innych tańcach latynoamerykańskich może być otwarte lub zamknięte. Rumba to taniec, wymagający dobrej koordynacji ruchów i znakomitej kondycji fizycznej. “Bohaterką” tego tańca jest kobieta, emanująca erotyzmem, który przenika każdy jej ruch, to na niej skupia się nasza uwaga.

Wraz ze zniesieniem niewolnictwa na Kubie w 1886 r. ciemnoskórzy niewolnicy, którzy z braku środków materialnych oraz ziemi pod uprawę, nie mogli pozostać na wsi, przenoszą się na peryferie miast i miasteczek, dając początek tzw. Solares (małe społeczności, osiedla, zamieszkane przez wiele rodzin). Solares istniały już przedtem, jednak wraz ze zniesieniem niewolnictwa, liczebność ich mieszkańców znacznie wzrosła. Powstałe społeczności to mieszanka różnych afrykańskich plemion sprowadzonych na Kubę przez Hiszpanów, z białymi, którzy mieli zatrudnienie w zakładach czy sklepikach danego solaru. W tym środowisku pojawiło się pojęcie imprezy zbiorczej zwanej rumba, od której wzięło się określenie rumbero w odniesieniu do osób dziś nazywanych imprezowiczami i rumbear w odniesieniu do wydarzeń imprezowych tak na Kubie, jak i na całych Karaibach.

Na początku, spowodowane skrajną biedą grup społecznych, które zamieszkiwały peryferie miast, instrumentami używanymi w rumbie były meble, artykuły gospodarstwa domowego i narzędzia pracy codziennej. W niedługim czasie zaczęto używać pudeł (cajones), w których importowano dorsza, z powodu dobrej jakości drewna z jakiego były one wykonane. Muzyka z pudeł towarzyszyła osobie, która śpiewała i wybijała rytm na patyczkach. Później pudła zostały zamienione na trzy bębny (tumba, llamador i quinto), które nazwano tumbadoras.

Partnerka w rumbie kusi i wymyka się, partner zaś prezentuje swą wybrankę i pozornie podejmuje jej grę, ale tak naprawdę to on prowadzi. Rumba to przepełniony erotyzmem miłosny taniec, pełen zmysłowych gestów i wężowych ruchów całego ciała. Używając wszystkich swoich wdzięków tancerka uwodzi mężczyznę, to patrzy mu w oczy, to znowu udaje, że go nie widzi, wzrokiem szuka innego, aby wzbudzić zazdrość partnera, zniewolić go i całkowicie nad nim zapanować. Kobieta, która tańczy rumbę, jest odważna i zmysłowa. Rumba jest swoistą grą wstępną do igraszek łóżkowych. Kobieta w rumbie rozpala swojego partnera, każe pożądać swojego ciała, ust i nie tylko.

Rumba

Pasodoble, paso doble to hiszpański taniec. Tematycznie taniec ten przypomina walki na arenie torreadorów z bykami tzw. corridę. Partner występuje w roli toreadora, a partnerka odgrywa rolę płachty. Sam taniec składa się z trzech części: wejście na arenę, obrazuje samą walkę z bykiem i zabicie byka, parada po zakończeniu walki. Muzyka o charakterze marszowym wyzwala narastające napięcie, by przez poszczególne akcenty wzbudzić entuzjazm w ostatnim uderzeniu.

Bardzo widowiskowy taniec, a tancerze specjalnie przygotowują się do rozpoczęcia, przyjmując pozy i wprowadzając nastrój, by ruszyć z pierwszym uderzeniem muzyki. Efektowne zatańczenie Pasodoble wymaga od tancerzy dużych umiejętności i sztuki pełnej wyrazu. Pasodoble to jedyny taniec, w którym pary nie mogą sobie pozwolić na luki czy skróty w prezentowanej choreografii, ponieważ poszczególne części tańca mają ściśle określoną liczbę taktów. Każda część w muzyce kończy się mocno akcentowanym uderzeniem, na które tancerze przyjmują efektowną pozę, stanowiącą podsumowanie dotychczasowego etapu walki. Na turniejach tańca jest tańczony jako przedostatni taniec latynoamerykański.

Pasodoble to pełen agresji, pasji i pożądania taniec. W nim nie ma miejsca na delikatność, powabność. Tancerka ma być bykiem. Pełnym gniewu, siły i złości. Partner jest opanowanym, męskim maczo który ma za zadanie okiełznanie byka. W tym tańcu możemy wyrzucić z siebie gniew na partnera, zazdrość o kochankę. W tym tańcu ścierają się dwa silne charaktery to walka o zainteresowanie się sobą.

Pasodoble

Jive amerykański taniec towarzyski powstały po 1910 roku. Jive dotarł do Europy w 1940 roku, dzięki amerykańskim żołnierzom, początkowo pod nazwą jitterbug (ang. Jitter – mieć tremę, podskakiwać nerwowo; bug owad, pluskwa). Jego odmianą jest boogie-woogie, a ze względu na podobne kroki, często mylony jest z rock and rollem. Kroki wykonuje się, dynamicznie wbijając ciężar ciała w parkiet (jakby chciało dynamicznie rozgniatać uciekające pluskwy). Charakterystycznymi cechami jive’a są szybkie kopnięcia (“kicki”) oraz elastyczne akcje jazzowe.

Jive jest bardzo szybkim i radosnym tańcem. Tutaj tak jak w cha-cha panuje zabawa i rozluźnienie. Tancerze bawią się krokami i gestykulacją oraz ciałem. Jive jest wielkim show w którym można się zabawić i pośmiać.

Jive

Taniec latynoamerykański ma nas rozbawić, zauroczyć i rozweselić. Nawet stroje tancerzy są pełne koloru i blasku. Mają frędzle, kolorowe cekiny i diamenty. Podczas tych tańców można poczuć się jak na dyskotece, w kawiarni w której czuć zapach cygar. Tańcząc każdy z tych tańców czuję się energię którą można przekazywać innym. Dla każdego tancerza te tańce pozwalają poczuć niesamowitą radość, miłość, pożądanie, flirt. Każde z tych uczuć pokazuje się w krokach, gestach, mimice twarzy. Nie trzeba używać słów aby pokazać co się czuje.

Taniec towarzyski wymaga od każdego tancerza poświęcenia czasu i siły. Lecz gdy już się pozna wszystkie arkana tańca towarzyskiego można pokazać historię swojego życia, swoje upadki, rozterki, miłość, pożądanie, zabawę, frywolność, smutek, waleczność.

Rodzaje tego tańca są odzwierciedleniem charakteru człowieka. Rumba pasuje do osób które są romantyczne chcą kochać, jive i quickstep pasuje do osób które są wiecznie wesołe i pogodne, pasodoble jest dla walecznych lubiących stawiać na swoim, walc angielski czy wiedeński pasuje do poważnych, eleganckich pań i panów, tango jest dla dojrzałych osób które już przeszły swoje wzloty i upadki w miłości, cha-cha jest idealna dla młodzieży którzy chcą się zabawić i poflirtować między sobą, samba jest dla tych ludzi którzy kochają swoje ciało i mają już kochanków, fokstrot to taniec dla dojrzałych ludzi którzy idą wspólnie przez całe życie.

W każdym tym tańcu dostrzega się historię człowieka i jego charakteru. Inni lepiej czują się w sztywnych ramach standardu a inni bardziej temperamentni w tańcach latynoamerykańskich. Każdy z nas może odnaleźć w sobie zalążek miłości do tańca wszelkiego rodzaju. Wystarczy tylko zajrzeć do swojej duszy i umysłu aby się tego dowiedzieć. Potem wystarczy zrobić pierwszy krok aby wejść na ścieżkę do radości, zabawy, szczęścia i miłości. Nawet ci co wiecznie mówią że mają dwie lewe nogi powinni spróbować. Taniec jest dla każdego bez względu na płeć, wiek, narodowość, język, kolor skóry, wierzenia.

Taniec to międzynarodowy język. Każdy go może odczytać i zrozumieć. W nim nie ma blokady językowej. Wystarczy poznać wszystkie gesty, kroki, figury, pozycje a wtedy będzie można pokazać światu swoją osobowość i porozmawiać z innymi którzy kochają taniec i go rozumieją.

Zapraszam na wcześniejsze felietony: https://okult.pl/magiczny-taniec-towarzyski/https://okult.pl/taniec-standardowy/.

Nabyta krakuska która zawsze coś ciekawego wyczaruje i znajdzie w Krakowie. Tancerka zakochana w tańcu towarzyskim i jednocześnie kochanka teatru a w szczególności spektakli komediowych. Jestem osobą sarkastyczną i cyniczną z poczuciem humoru przy którym niejeden komik wymięka. To ja z pięknym uśmiechem powiem co myślę o sztuce, kulturze i spektaklach. Obecnie piszę powieść pt. Życie w rytmie tanga oraz prowadzę bloga o tej samej nazwie. Zapraszam was do świata teatru i tańca towarzyskiego.
Link do bloga: https://tangozycia.blogspot.com/

https://www.facebook.com/KrakowskaWiedzma/

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.



Website Security Test

Znajdziesz nas

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Zielarski Alembik

    Zielono, zdrowo i ładnie. Czyli Cynthia w swoim żywiole ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl