Wywiad z arcykapłanką Wicca Sheilą cz.1

W ostatnich latach na świecie obserwujemy coraz większe zainteresowanie wierzeniami politeistycznymi. Powstają organizacje, których celem jest odtworzenie pierwotnego związku człowieka z naturą. Prócz wszelakich kościołów rodzimowierczych, czy innych kultów neo-pogańskich, na łono świata… zawitały czarownice.

Wicca, bo tak nazywany jest nowożytny kult czarownic, jest organizacją stosunkowo młodą, jednak czerpiącą z ogromnego dorobku przeszłości. Praktycy tej ścieżki, zwani wiccanami, celebrują święta związane z cyklem przyrody, wykonują rytuały oraz wierzą w istnienie sił boskich. Tyle przynajmniej wiadomo dla przeciętnego zainteresowanego. Dlatego aby uniknąć niedomówień i przekłamań rodem z taniego czasopisma, postanowiliśmy zwrócić się do samego źródła: specjalnie dla was członek naszego zespołu przeprowadził wywiad z polską arcykapłanką Wicca: Sheilą.

Zapraszamy na tą niezwykle ciekawą i obfitującą w wiedzę rozmowę. Życzymy miłej lektury.


1 Wicca zazwyczaj nazywane jest religią czarownic, odrodzonym kultem pogańskim, a nawet zakonem magiczno-ezoterycznym. W tych różnych próbach określenia Wicca czuć wiele sprzeczności, a często nawet szukania taniej kontrowersji. Czym dla Ciebie jako arcykapłanki z doświadczeniem jest Wicca?

Symbol Wicca - Potrójny Księżyć

Sheila: Myślę, że wszystkie powyższe określenia można w pewnym sensie uznać za prawdziwe. Wicca jest specyficzną religią, w której najważniejsza jest praktyka rytualna i magiczna, w miarę możliwości jak najbardziej regularna i pełna zaangażowania i to z tej praktyki wynikają wierzenia, bazujące na naszych doświadczeniach. Jest przez to dosyć inna w porównaniu do innych religii, które z góry podają swoim wiernym w jakich Bogów, o jakiej charakterystyce wierzyć.


2 Czyli Wicca można określić “religią praktyczną”, jednak dalej religią: w końcu element wiary musi wystąpić…

Sheila: Dla mnie to bardzo osobista sprawa. Uważam Wicca za swoje powołanie, ale nie uciążliwe, a wypełniane z radością. Wicca jest częścią mnie, bardzo dużym istotnym elementem mojego życia – myślę, że tak jak dla wszystkich innych osób zaangażowanych religijnie. Kiedy odprawiam rytuał czuję, że jestem we właściwym miejscu, możliwość oddawania czci moim Bogom i rozwijania się magicznie i duchowo sprawia, że czuję się spełniona.


3 Założyciel Wicca Gerald Gardner niezwykle tajemniczo określa samo pochodzenie „religii”, którą stworzył. Mogłabyś przedstawić oficjalny mit założycielski i odpowiedzieć na pytanie: na ile on jest prawdziwy w świetle najnowszych doniesień?

Sheila: Myślę, że historię Gardnera trudno nazwać „mitem założycielskim” – nie jest ona, wbrew plotkom i domniemaniom, zbyt imponująca. Być może szkoda.

Nie chcę wdawać się w szczegóły biografii Gardnera, wiele osób zna jego losy.

Gerald Gardner

Gerald Gardner

Przez wiele lat pracował w brytyjskich koloniach, na terenie dzisiejszych Indonezji czy Sri-Lanki. Mniej-więcej w tym samym czasie interesował się wierzeniami miejscowych ludów, ale również doniesieniami archeologicznymi czy antropologicznymi. 

Po powrocie do kraju poznał ludzi, prowadzących, jak twierdzili „Pierwszy Różokrzyżowy Teatr w Anglii”. Zaprzyjaźnił się z częścią tego towarzystwa widząc, że są to osoby naprawdę mocno zainteresowane magią i okultyzmem. Najprawdopodobniej za pośrednictwem i z pomocą swoich znajomych został inicjowany, we wrześniu 1939 roku, do jakiegoś rodzaju kultu czarownic. Był to, znany zapewne, choćby z nazwy, wielu czytelnikom Kowen New Forest. Gardner zaznajomiony był z tezami ówcześnie popularnych antropologów, m. in. Margaret Murray, która popularyzowała tezę o istnieniu przedchrześcijańskiego kultu czarownic, który miał być niegdyś rozprzestrzeniony w całej Europie i, mimo prześladowań i chrystianizacji, rzekomo przetrwał do współczesności. Był przekonany, że właśnie odnalazł grupę takich czarownic, których kult miał mieć jakąś ciągłość przekazu od czasów starożytnych.

Dzisiaj wiemy, że w zasadzie nie ma możliwości, by jakakolwiek podziemna pogańska religia mogła przetrwać lata panowania Chrześcijaństwa. Mimo to na terenie całej Anglii (i Europy) na przestrzeni dziejów pojawiały się różne grupy religijne i magiczne.


4 Czyli Gardner nie miał wtedy wiedzy, aby jednoznacznie stwierdzić pochodzenie kultu?

Gerald Gardner

Gerald Gardner

Sheila: Współcześnie uważa się, że Gardner nie kłamał co do swojej inicjacji, ale mylił się, jeśli chodzi o pochodzenie wierzeń grupy.

Prawdopodobnie został on inicjowany w „coś”, jednak mamy za mało informacji, by dowiedzieć się czym to „coś” konkretnie było – ja nazywam to „proto-Wiccą”. Powszechnie wiadomo, że materiały, jakimi dysponował kowen New Forest były bardzo ubogie, jeśli nie szczątkowe. Gardner uzupełniał je więc z czasem swoimi wiadomościami z dziedzin antropologii, okultyzmu lub też… z użyciem cudzych tekstów i poezji. W ten sposób, dopiero w latach 50-tych powstała współczesna Wicca i zrąb Księgi Cieni – choć zmieniały się one jeszcze wielokrotnie, ewoluowały z czasem.

Zainteresowanym szczegółami historii Gardnera i początków Wicca polecam serdecznie opracowania jego biografa Jacka Bracelina oraz historyków: Ronalda Huttona i, szczególnie, Philipa Heseltona.

“(…) dopiero w latach 50-tych powstała współczesna Wicca i zrąb Księgi Cieni – choć zmieniały się one jeszcze wielokrotnie, ewoluowały z czasem.” – Sheila


5 A skoro przy Gardnerze jesteśmy: pierwszych wiccan na wzór ich założyciela nazywa się Gardnerianami. Jak każda organizacja Wicca, z czasem doświadczyła różnych ewolucji, czego skutkiem było powstanie wielu “odmian” Wicca: Aleksandrianie, Dianiczne Wicca, czy popularne w USA: eklektyczne Wicca. Które Wicca jest więc tradycyjne?

Sheila: To dość zabawna historia, z tymi „Gardnerianami”. Po tym, jak Gardner zaczął pojawiać się w mediach – prasie, radiu a nawet telewizji (materiały można nawet znaleźć na YouTube), zaczęło pojawiać się więcej osób opowiadających, że spotkały one czarownice i zostały przyjęte do ich kultu. I za każdym razem, według słów tych osób, miały to być czarownice „prawdziwsze” od tych, które poznał Gardner. Określenie „gardnerianie” początkowo było określeniem pejoratywnym, pogardliwym, mającym odróżnić zwolenników Gardnera od „prawdziwych czarownic”. Ci zaś z chęcią przyjęli i oswoili nieładny przydomek, czyniąc z niego nazwę całej tradycji, z której dziś są dumni.

W zasadzie od Garnderian odłączyła się cała gałąź Aleksandrian i od tych – zarówno w Europie jak i później w Stanach Zjednoczonych, odłączały się kolejne. Im później miało to miejsce, tym więcej zasad zmieniał, w tym anulował lub wprowadzał, każdy kolejny odłam, aż do, wspomnianej przez Ciebie eklektycznej Wicca w stylu amerykańskim. Tam nie ma praktycznie żadnej struktury, zasad, przekazu tradycji, za taką „Wicca” można uznać każdą praktykę czy filozofię związaną z magią i pogaństwem. O ile wiem, istnieje w USA nawet coś takiego, jak „Chrześcijańska Wicca”.

“Określenie „gardnerianie” początkowo było określeniem pejoratywnym, pogardliwym, mającym odróżnić zwolenników Gardnera od „prawdziwych czarownic”. Ci zaś z chęcią przyjęli i oswoili nieładny przydomek, czyniąc z niego nazwę całej tradycji, z której dziś są dumni.” – Sheila


6 Patrząc na USA, tam określenie Wicca stosuje się do zasadniczo wszystkiego co może mieć związek z pogaństwem i czarami…

Sheila: W Europie staramy się nie używać nazwy „Wicca” jak parasola, który obejmuje wszystkie pogańskie czy magiczne praktyki, bo nie miałoby to sensu. Starajmy się zachować nazwę Wicca w jej pierwotnym znaczeniu, jakie wyszło z Anglii – jako inicjacyjnej tradycji misteryjnej. Tradycyjna Wicca opiera się na rytuale, w którego centrum znajduje się misterium, czyli bezpośrednie spotkanie z Bogami. Jak to możliwe – o tym mówić nie mogę, jest to częścią tajemnicy, przekazywanej „z pokolenia na pokolenie”, z arcykapłanów na uczniów w procesie inicjacji. Bez tej inicjacji i idącym za nią wtajemniczeniem nie można pracować w Wicca – nie można być częścią kowenu ani brać udziału w misteriach.  

“Tradycyjna Wicca opiera się na rytuale, w którego centrum znajduje się misterium, czyli bezpośrednie spotkanie z Bogami.” – Sheila


7 Pozostając w temacie podziałów: natrafiłem na jeszcze jedno rozróżnienie Wicca, które jest bardzo często stosowane: czyli podział na Wicca inicjacyjne i nieinicjacyjne ( nietradycyjne). Ma on sens?

Sheila: Według mnie można tak powiedzieć, ponieważ jeśli nie ma inicjacji, nie można mówić o Wicca. Staram się, w miarę możliwości, dbać o czystość tego pojęcia, chociaż jeśli się ktoś pomyli lub nie zna różnicy – nie jestem groźna.

Będę się jednak upierać, że Wicca jest zawsze inicjacyjna.


8 W takim razie: jaka jest rola misteriów inicjacyjnych?

Sheila: Długo by opowiadać – można by w odpowiedzi na to pytanie napisać książkę!

Proces inicjacji, zwieńczony rytuałem przejścia i dołączenia do Wicca ma wiele funkcji. Przede wszystkim daje adeptowi czas na przygotowanie się do praktyki – psychiczne, mentalne, ale również fizyczne. Oswaja z myślą o regularnej praktyce, pozwala zaplanować podróże lub wydatki. Ale przygotowuje również psychicznie, uczeń bardziej dojrzewa, jego postrzeganie świata może ulegać zmianom. Wszystko to sprawia, że taka osoba staje się gotowa na praktykę w wiccańskim rytuale, na kontakt z Bogami i misteria.


9 Więc mamy tutaj funkcję przygotowawczą. Opowiedziałabyś o tych bardziej intymnych aspektach inicjacji (oczywiście – w granicach przysięgi milczenia)?

Sheila:

Biżuteria Wicca

Biżuteria Wicca

Rytuał inicjacyjny wiąże wiccanina z Bogami, którzy, poza ludźmi, również stają się inicjatorami w tym rytuale.

Sprawia też, że wytwarza się specyficzna, intymna, magiczna więź między wiccaninem a jego inicjatorami. Arcykapłani stają się odpowiedzialni za swojego inicjowanego i za jego postępy, ale również i jego błędy. Dalej – więź ta rozszerza się też na cały kowen, do którego adept dołącza, staje się częścią struktury tego kowenu, jego umysłu grupowego i jego doświadczeń. Jednak to nie wszystko – rytuał inicjacji wiąże nas z całą tradycją, wszystkimi wiccanami, na całym świecie, tymi którzy wciąż praktykują i tymi, którzy odeszli.

W końcu – inicjacja jest również gwarantem naszego bezpieczeństwa. Dzięki niej wiemy, że wszystko, przez co przechodzimy, nasi arcykapłani i starsi kowenowicze już przeszli. Wiemy, że kroczymy ścieżką tradycji, którą przed nami przemierzało wiele osób. Składamy przysięgę milczenia o misteriach, ale i tak przeżycia, których doświadczamy nie da się opisać słowami. To wszystko sprawia, że wiemy, że jesteśmy częścią większej całości.

Oczywiście mówię tutaj bardzo skrótowo, bo powstało na ten temat sporo artykułów, do przeczytania których zachęcam na stronie „Wiccański Krąg”.

Składamy przysięgę milczenia o misteriach, ale i tak przeżycia, których doświadczamy nie da się opisać słowami. To wszystko sprawia, że wiemy, że jesteśmy częścią większej całości.” – Sheila


10 Chciałbym teraz wrócić do tematu, który przewijał się już wielokrotnie wcześniej: wiara. Z jednej strony wspominałaś o tym, że wiara członków Wicca wynika z praktyki, z drugiej, że podczas inicjacji adepci uzyskują kontakt z Bogami (czyli muszą w nich tak czy siak wierzyć). Jak wygląda wiara w Wicca?

Sheila: Na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie. Wicca jest religią w której wiara jest na drugim miejscu. Czasem mówi się, że jest ortopraksyjna – ważna jest prawidłowa praktyka, a wiara, przekonania, wynikają dopiero z tej praktyki. Jest to przeciwieństwo ortodoksji, znanej na przykład z Chrześcijaństwa, gdzie najważniejsza jest wiara w Jezusa jako zbawiciela i przyjęcie Ewangelii, dopiero z tego wynika świętowanie niedziel, konstrukcja mszy i inne praktyki.

Wicca w żaden sposób nie kodyfikuje wierzeń swoich wyznawców, można zatem powiedzieć, że wiccanie nie mają wspólnej wiary, albo co wiccanin – to może mieć nieco inne wierzenia. Są jednak pewne elementy, które są wspólne dla dużej większości wiccan, skąd możemy wyciągnąć pewną „średnią”.

“Wicca jest religią w której wiara jest na drugim miejscu.” – Sheila


11 Bogowie?

Sheila: Znanym faktem jest, że wiccanie wierzą i czczą Boginię i Boga.

Bogini najczęściej opisywana jest jako Potrójna Bogini związana z Księżycem, będąca jednocześnie Panną, Matką i Staruchą.

Wiccański ołtarz

Wiccański ołtarz

Jest również Nauczycielką Misteriów i Królową Magii. Innym ważnym aspektem Bogini jest Wielka Matka, archetypiczna Matka Ziemia, która opiekuje się wszystkimi ludźmi, daje nam schronienie i pożywienie. Bóg zaś ma związek ze Słońcem, przedstawia się go jako bóstwo solarne, dające siłę Księżycowi, lub też sprawiające, że Ziemia może rodzić – a więc jest on partnerem Bogini. Często nazywa się też Boga Rogatym – na wzór Herne’a lub Pana, wiele osób porównuje go też do Zielonego Człowieka. Jest to aspekt Boga dzikiej przyrody, lasów i zwierzyny. Nazywa się go też Panem Śmierci i Odrodzenia, Władcą Podziemi, który pokonuje śmierć.


12 Jaka jest natura tych Bogów? Jako istot duchowych, uniwersalnych zasadach rządzących światem, czy też może jako archetypów?

Sheila: Trudno mi jednak powiedzieć, jak interpretować naturę tych Bóstw. Niektórzy wiccanie uważają je za potężne, bezcielesne istoty, ale to tylko jedni Bogowie z wielu. Inni, sugerując się cytatem Dion Fortune wszyscy bogowie są jednym bogiem, zaś wszystkie boginie są jedną boginią” uważają, że Bogowie Wicca są parą reprezentującą inne bóstwa. Jeszcze inni sądzą, że Bogowie są jedynie archetypami, elementami naszej psychiki, z którą szukają połączenia w rytuałach. Jak widać, wszystkie te odpowiedzi mogą być prawdziwe i równie ważne. Ba! Różne osoby w tym samym kowenie mogą mieć inną interpretację natury Bogów i nadal świetnie współpracować we wspólnych rytuałach.


13 Umożliwia to wam wgląd w naturę – z wielu perspektyw. Tak samo zapewne postrzegacie życie po śmierci…

Sheila: Bardzo podobnie jest co do wiary w życie po śmierci. Nie ma co do tego żadnych wyznaczników ani dogmatów, więc każdy wiccanin może wierzyć w co zechce. Większość wiccan wierzy w jakąś formę reinkarnacji, chociaż istnieje jej wiele odmian. Są jednak również osoby wierzące w tak zwaną Krainę Lata, coś na kształt chrześcijańskiego nieba. No, ale jak jest naprawdę w końcu wszyscy przekonamy się na końcu naszych dni.


Dzięki! Czyli rozwiązaliśmy już kwestię wiary. Przejdźmy teraz do bardziej kontrowersyjnego pytania tyczącego się …...


A to już w następnej części wywiadu! Nasza rozmowa okazała się na tyle duża i obfitująca w fakty, że postanowiliśmy rozbić ją na dwa wpisy na portalu. W drugiej części możecie spodziewać się pytań znacznie bardziej kontrowersyjnych i… magicznych. Serdecznie zapraszamy!


Zespół pasjonatów nieszablonowego myślenia oraz postępu intelektualnego, posiadający wieloletnie doświadczenie w obserwacji oraz analizie otaczającej rzeczywistości. Promotorzy kultury oraz doskonalenia się we wszystkich dziedzinach wiedzy. Wprawni badacze literatury mistycznej, kulturowej, cywilizacyjnej oraz naukowej. Śmiali filozofowie czasów współczesnych, niestrudzeni w poszukiwaniu prawdy.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.



Website Security Test

Znajdziesz nas

Blogi

  • Krakowski Stańczyk

    Hucpa, swawola i łajdactwo w jednym.

  • Zielarski Alembik

    Zielono, zdrowo i ładnie. Czyli Cynthia w swoim żywiole ;)

Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl     Designed by Okult.pl