Wywróż sobie z dymu, czyli domowa kapnomancja.

Jak świat długi i szeroki, tak równie szeroki jest zakres z czego to można wróżyć. Mamy karty tarota, runy, kości, narządy zwierząt, wosk, linii dłoni czy w końcu z fusów. Jak są skuteczne – nie wiem; podejrzewam, że w niesprawnej ręce człowiek dowie się tyle, co z podręcznika do fizyki. Czyli nic poza napisem na okładce. Sam nigdy jakoś się tym tak nie zajmowałem, zawsze byłem twardogłowy w przekonaniu, że karta czy rozlany wosk nie poda mi numerów kumulacji lotka, a przecież o to chodzi w przepowiadaniu przyszłości. Chyba. Postanowiłem jednak spróbować swoich sił w metodzie, która jest podana tutaj na forum. Kapnomancja (link znajdziecie tutaj), czyli wróżenie z dymu.

Jak zostało wspomniane wcześniej, człowiek starał się dopasować daną czynność do siebie samego – talentów i możliwości jakie posiadał.Okult.pl

Czyli dopasuję to pod siebie. Jest zimno, śnieg i mokro. Nie będzie ogniska, bo takowe chyba w mieszkaniu musiałbym rozpalić, a trochę jeszcze chce w nim pomieszkać. Na szczęście od czegoś są świece i kadzidła, które dają dym, a nie spalą całego pomieszczenia. Jest dym – jest, więc tak samo powinno działać wieszczenie. Że nie jestem specjalistą w tym temacie to domyślam się, że dym dla mnie będzie wyglądał jak dym.

Świece szybko sobie odpuściłem, bieda z dymem była. Na szczęście od czego są kadzidła! Szybko więc takowe zapaliłem, o zapachu opium. Zrobić się raczej niestety nie zrobię, może przynajmniej coś placebo wejdzie. By rzecz jasna pobudzić ten mistyczny klimat. Zamiast z kształtu najpierw postanowiłem odczytać z kierunku dymu, tak też można. Pierwsze pytanie: czy spłyną do mnie szybko pieniądze. Wskazało w prawo, a jak przeczytałem to znaczy, że muszę w tym dopomóc. Tyle to ja sam wiem, dlatego postanowiłem skupić się na kształcie dymu.

Trwa olimpiada, to postanowiłem wypytać się o naszą reprezentacje sportową. A raczej o to, czy Polska ma jeszcze szanse na jakiś medal, obojętnie jaki. Że kształt dymu szybko się zmieniał postanowiłem go uwiecznić na zdjęciu. Wyszła taka ładna ósemka ze strzałką z boku. Na 8 medali szans zbytnio nie mamy, więc może jeśli będą jeszcze jakieś wyścigi z kilkoma okrążeniami, to może chociaż ten brąz się trafi.

Zadowolony postanowiłem wypytać się o swoje zdrowie, a dokładniej rzecz ujmując czy coś mi będzie dolegało w najbliższym czasie. Tym razem wynik nie był tak pozytywny, bo wyszedł taki pajączek, albo kleszcz. Wierzyć, nie wierzyć, trzeba będzie uważać na małe żyjątka pijące krew.

Mój brat ma właśnie remont domu, postanowiłem więc się zapytać, czy będzie miał problemy, czy zdąży na czas (nie głupie, bo liczy na moją asystę). Pojawił się taki “meteor”. Albo więc szybko się z tym upora, albo nastąpi katastrofa budowlana. Liczę jednak na to pierwsze, bo w drugim zdecydowanie bardziej będę musiał mu pomóc. Bardziej.

Zauważyłem, że coś się pichci w kuchni i wydziela trochę dymu. Zastanawiałem się, czy to nie będzie chamstwo wobec duchów (czy czegokolwiek tego, co pokazuje przyszłość), ale uznałem, że jednak nie i postanowiłem zapytać się o to, czy będzie mi sprzyjało szczęście w pracy. Nie powiem, łatwo nie było, bo ten leciał głównie w górę, więc i tu postanowiłem zrobić zdjęcie i przy jego pomocy odczytać wynik. Zobrazowałem coś takiego:

Rogaty królik? No no, nie param się myślistwem, a znając te zwierzęta wiem, że sobie kicają, szybko się rozmnażają i żyją w lasach lub sklepach. Aha, lisy, wilki i tym podobne się nimi żywią. Czyżbym miał być traktowany jako zwierzyna? To nie wróży nic dobrego.

Jak więc wyszła ta moja pokojowa kapnomancja? No cóż, gdybym miał ognisko być może lepiej by mi poszło, ale jak wspomniałem wcześniej jest zimno i mokro. Nie zrobiłem tego, by ośmieszyć tą metodę. Może być równie dobra jak każda inny sposób wieszczenia. Najwięcej pewnie zależy od osoby to wykonującej, jak dobrze sposób zna i czy po prostu ma dar. Mnie nigdy ku temu nie ciągnęło. Strażacy i osoby często robiące grilla powinny się zainteresować. I w zasadzie każdy chętny.

Krakus z urodzenia, mag z zamiłowania, błazen z wyboru. To ja, Krakowski Stańczyk, piewca czarnego i wisielczego humoru, łamiącego jak precelki tabu. Nie zawsze wyśmiewający, ale też i pouczający, poglądy zgodnie z życzeniem zmieniający. Ratującego zwierzęta, przenosząc żuczki i ślimaki w bezpieczne dla nich miejsca. Magię znający nie tylko z teorii, ale i z praktyki. Lubiący książki, historię i słone paluszki. Na Okult.pl jak lajkonik na rynek przybyłem by w tym poważnym miejscu objawiać jeszcze poważniejsze, oj naprawdę poważniejsze wieści z wiedzy wszelakiej, czy to magicznej, czy zuchwałej.

Zostaw wiadomość

Leave a comment


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Copyright 2017 © All Rights Reserved Okult.pl, Krakowski Stańczyk     Designed by Okult.pl